Dramatyczna walka o szkołę. "Spalimy się jeśli ją zamkniecie"

Dodano:
Większość mieszkańców Doniecka na co dzień posługuje się językiem rosyjskim (fot. Wikipedia)
Rodzice uczniów jednej z niewielu ukraińskojęzycznych szkół w Doniecku na wschodzie kraju zagrozili władzom miejskim samospaleniem, jeśli ta placówka zostanie zamknięta - podały ukraińskie media. "Podpalimy się, ale nie damy zamknąć szkoły" - napisali rodzice na plakacie, z którym demonstrowali tego dnia przed doniecką Radą Miasta. Zamiar dokonania samospalenia potwierdzili następnie w rozmowach z dziennikarzami.
Władze rosyjskojęzycznego Doniecka chcą zamknąć szkołę, twierdząc, że nie mają pieniędzy na jej utrzymanie. Argumentują, że szkoła zapełniona jest jedynie w 57 proc., więc lepiej będzie, jeśli zostanie przekształcona np. w hotel na Euro 2012. Donieck jest jednym z miast-gospodarzy tego turnieju. - Ta szkoła jest niewygodna dla władz miejskich z dwóch przyczyn: po pierwsze jest ukraińska, a po drugie - znajduje się w samym centrum miasta, na bardzo atrakcyjnym dla inwestorów terenie - wyjaśnił Denys Tkaczenko, redaktor portalu Ngo.donetsk.ua, który śledzi konflikt wokół szkoły. Wcześniej władze Doniecka poinformowały o zamiarze zamknięcia aż 26 szkół, wykorzystywanych tylko w 30 proc.

Cytowana przez ukraińskie media Marija Ołejnyk ze stowarzyszenia "Proswita" (Oświata) twierdzi, że w pierwszej kolejności mają być likwidowane szkoły ukraińskojęzyczne. Donieck to miasto, z którego karierę polityczną rozpoczynał uznawany często za prorosyjskiego prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. Większość jego mieszkańców na co dzień posługuje się językiem rosyjskim.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...