Zapomnijcie o złocie - teraz inwestuje się w broń

Dodano:
Angielska broń wszelkiego rodzaju króluje na aukcjach od września 2008, czyli od czasu bankructwa Lehman Brothers. Inwestorzy, niechętni lokować swoje pieniądze w niepewne akcje, postanowili zainteresować się pistoletami. Jest to nie tylko pewny zysk w przyszłości, ale również niezwykle praktyczny zakup „przedmiotu użytkowego”.
Pod koniec grudnia 2010 roku, kiedy zamykano ostatnią zeszłoroczną aukcję w Holt's Auctioneers, całkowita sprzedaż osiągnęła rekordowe 2 720 000 dolarów. Holt's Auctioneers zajmuje się aukcjami broni angielskiej, a wśród absolutnych unikatów były min. strzelba Purdey i dwa pistolety Holland& Holland. Gavin Gardiner, przeprowadzający aukcję broni dla domu Sotheby’s, twierdzi, że jest to „niedożywiony rynek", na którym popyt zawsze przewyższy podaż. „Ceny będą szły stale w górę. Jest to spowodowane tym, że bardzo niewiele pistoletów jest wprowadzanych do obiegu. Ich ręczne wykonanie zajmuje około trzech lat, na przykład Holland&Holland w zeszłym roku wypuściło jedynie 88 sztuk”- mówi Gardiner.

Broń o szczególnym pochodzeniu, należąca do rodziny królewskiej lub do mistrzów strzelectwa, zyskuje na wartości jeszcze szybciej. Strzelbę mistrza USA, Russella B. Atkins’a, wyceniono na około 30 tysięcy dolarów, a sprzedano ostatecznie za ponad 52 tysiące.

Dlaczego akurat strzelby angielskich firm są tak drogie? Jest to związane z ekskluzywną modą na polowania na ptactwo, która jest popularna wśród wyższej klasy od XIX wieku, podobnie jak polowania na lisy. Angielscy rzemieślnicy rozwijali się wraz z zapotrzebowaniem, udoskonalali swoje wyroby, które stały się prawdziwymi dziełami sztuki. Strzelby są traktowane na równi z innymi luksusowymi markami angielskimi- Rolls-Royce i Bentley. Jednak żadna z tych firm nie jest już angielska - samochody zostały przejęte przez Niemców, a Purdey i Holland& Holland przez Francuzów.

Większość nabywców pochodzi z Europy, 25 proc. to Amerykanie. Jak na razie, jest to jedyny sektor, do którego nie wkroczyli jeszcze Chińczycy- prawdopodobnie przez ostre regulacje dotyczące broni w Chinach. Na wiosnę zapowiadana jest kolejna seria aukcji klasycznej broni angielskiej. Domy spodziewają się pobicia kolejnych rekordów, a inwestorzy są coraz pewniejsi swojego zysku. 

mk

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...