USA "zaniepokojone" sytuacją w Libii

Dodano:
Muammar Kadafi (fot. Wikipedia)
Ambasador USA przy ONZ Susan Rice w imieniu amerykańskiej administracji wyraziła "głębokie zaniepokojenie" doniesieniami o atakach libijskich sił zbrojnych na pokojowe demonstracje prodemokratyczne w położonym na wschodzie kraju mieście Bengazi. - Potępiamy te ataki. Uważamy, że zarówno w Libii, jak i w całym regionie pokojowe protesty muszą być uszanowane - powiedziała Rice w programie "Meet the Press" na antenie stacji NBC.
Rzecznik departamentu stanu P.J. Crowley podkreślił, że do USA dotarły liczne doniesienia o setkach zabitych i rannych w  zamieszkach i dodał, że nie sposób ocenić faktycznej skali sytuacji, bo  władze libijskie odmawiają dostępu mediom zagranicznym i organizacjom ochrony praw człowieka. - Stany Zjednoczone zgłosiły "stanowcze zastrzeżenia" co do użycia przemocy wobec demonstrujących pokojowo ludzi - stwierdził Crowley.

W piątek w Bengazi, które stało się głównym ośrodkiem protestów przeciwko reżimowi Muammara Kadafiego, snajperzy otworzyli znienacka ogień do ludzi wychodzących z cmentarza po pogrzebie 35 ofiar represji, zabitych poprzedniego dnia. Dzień później w  podobny sposób zginęło 25 osób, a w niedzielę - kolejnych 50 demonstrantów. Według ogłoszonego w niedzielę komunikatu Human Rights Watch, od momentu rozpoczęcia protestów przeciwko reżimowi Kadafiego zginęły już co najmniej 233 osoby.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...