Libia: armia i policja opuszczają Kadafiego

Dodano:
W Libii od 15 lutego trwają antyprezydenckie demonstracje (fot. FORUM)
Libijska armia i policja w mieście Adżdabija, leżącym na południe od Bengazi, poinformowały za pośrednictwem telewizji Al-Dżazira, że opuściły koszary i przyłączyły się do opozycji, dążącej do obalenia dyktatorskiego reżimu Muammara Kadafiego.
Kapitan Hafiz Abdul-Rahim powiedział telewizji, że "siły policyjne przyłączyły się do pokojowej rewolucji 17 lutego". - Ogłaszamy, że jesteśmy gotowi oddać życie za ten region i będziemy służyć wolnej Libii - dodał. Pułkownik Szuaib Ibrahim al-Akuki poinformował, że do powstania przyłączyło się także wojsko z Adżdabii.

Według świadków, na których powołuje się agencja Reutera libijskie siły bezpieczeństwa nie kontrolują już Zawii, miasta położonego około 50 km na zachód od stolicy kraju Trypolisu. Wcześniej w Zawii doszło do ciężkich walk z przeciwnikami reżimu Muammara Kadafiego. - Wokół Zawii są posterunki kontrolne policji i armii, ale w mieście ich nie ma. Widziałem tylko kilku nieuzbrojonych cywili - relacjonuje świadek, który przejeżdżał przez miasto.

Do rebeliantów dołączył również prokurator generalny Libii Abdul-Rahman al-Abbar. Al-Abbar oświadczył że ustąpił ze stanowiska i przyłączył się do opozycji domagającej się odejścia Muammara Kadafiego. "To, co się dzieje w Libii, jest sprzeczne z moim rozumieniem zasad prawa i sprawiedliwości, dlatego ogłaszam rezygnację ze stanowiska prokuratora generalnego Libii i przyłączenie się do woli narodu libijskiego, którą reprezentuje młodzieżowa rewolucja" - podkreślił al-Abbar w oświadczeniu. "Doszło do rozlewu krwi, jakiego naród libijski nie doświadczył nigdy w swojej historii" - napisał prokurator. Zaznaczył, że działa zgodnie z zasadami, których przysiągł przestrzegać, gdy obejmował urząd: "Zawsze stać po stronie prawa i sprawiedliwości oraz wykazywać pełną lojalność wobec ojczyzny i narodu".

Kilka godzin później ambasadorowie Libii we Francji i przy UNESCO ogłosiłi, że podają się do dymisji na znak protestu przeciwko "aktom represji w Libii" i "przyłączają" się do rewolucji przeciwko Muammarowi Kadafiemu. Swą deklarację odczytali przed ambasadą Libii w Paryżu. - Potępiamy akty represji w Libii. Deklarujemy naszą jedność z narodem, nasze wsparcie dla rewolucji ludowej, przyłączamy się do niej i składamy dymisję z naszych stanowisk - powiedzieli Salah Zaren i Abdul Salam el Galali przy aplauzie zgromadzonych przed ambasadą Libijczyków.

W Libii od ponad tygodnia trwa rewolta przeciw reżimowi Kadafiego. Władze straciły kontrolę nad wschodnią częścią kraju, gdzie leży m.in. Bengazi.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...