Jemeńczycy chcą nowoczesnego państwa

Dodano:
Ali Abd Allah Salah (fot. Wikipedia)
Kilka osób zostało rannych podczas wielotysięcznej antyrządowej manifestacji w mieście Taizz w południowo-zachodnim Jemenie - poinformowali świadkowie. Siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do demonstrantów. Jeden z uczestników protestu odniósł poważne obrażenia.
Taizz, drugie pod względem wielkości miasto w Jemenie, położone ok. 200 km od stolicy kraju, Sany, jest teatrem prawie codziennych manifestacji organizowanych przez nie mający precedensu ruch kontestacji władzy. Protesty rozpoczęły się pod koniec stycznia w Sanie, rozprzestrzeniając się na cały kraj. Manifestanci domagają się odejścia prezydenta Alego Abd Allah Salaha, będącego u władzy od 32 lat.

Partia byłych ludzi prezydenta

Wiele osobistości z rządzącego w Jemenie Powszechnego Kongresu Ludowego (GPC) prezydenta Alego Abd Allaha Salaha zerwało z reżimem i  utworzyło własną partię - Blok na rzecz Sprawiedliwości i Rozwoju -  informuje dziennik "Yemen Post". - Naszym najważniejszym celem jest budowa cywilnego, nowoczesnego państwa, które wszystkim Jemeńczykom gwarantować będzie wolność, sprawiedliwość i równość - powiedział jeden z założycieli Bloku, szejk Mohammed Abu Lahum.

Do nowej partii, którą założono w poniedziałek, wstąpili już m.in. byli ministrowie transportu, turystyki i praw człowieka. Teki ministerialne złożyli w proteście przeciwko krwawemu tłumieniu antyprezydenckich protestów przez reżim Salaha. Do Bloku przeszło również ok. 20 deputowanych z ramienia GPC. Tymczasem świadkowie informują, że w mieście Taizz na południowym zachodzie Jemenu siły bezpieczeństwa raniły wielu ludzi, znów tłumiąc antyreżimowe demonstracje, trwające od prawie trzech miesięcy.

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...