WKS: były sojusznik prezydenta zginął, bo nie chciał złożyć broni

Dodano:
Po kilku miesiącach walk władzę w Wybrzeżu Kości Słoniowej przejął Alassane Ouattara (fot. Wikipedia)
W Abidżanie zginął ważny przywódca wojskowy Ibrahim Coulibaly, który odmówił złożenia broni po wygranej walce przeciwko samozwańczemu prezydentowi Wybrzeża Kości Słoniowej Laurentowi Gbagbo - poinformowała państwowa telewizja. "Ibrahim Coulibaly został zabity podczas walki z Siłami Republikańskimi WKS" - podała telewizja publiczna późnym wieczorem na pasku informacyjnym u dołu ekranu.
Pragnący zachować anonimowość dowódca wojskowy poinformował, że Coulibaly popełnił samobójstwo. - Nasi ludzie okrążyli jego rezydencję, ale on nie chciał się poddać. Kiedy nasze siły dostały się do środka, znalazły jego ciało, bez rany postrzałowej - relacjonował.

22 kwietnia prezydent WKS Alassane Ouattara wydał rozkaz Coulibaly'emu i jego żołnierzom, by dobrowolnie złożyli broń, bo w  przeciwnym wypadku zostanie im ona odebrana siłą. Coulibaly ociągał się z  wypełnieniem polecenia, twierdząc, że na rozbrojenie trzeba czasu.Ouattara nie do końca kontroluje niedawne siły rebeliantów, dzięki którym odzyskał wywalczony w wyborach urząd - zauważa agencja Associated Press.

Coulibaly w przeszłości dwukrotnie brał udział w puczach - w zakończonym sukcesem w 1999 roku, który wyniósł do władzy gen. Roberta Guei, a także w nieudanym, przeciw Gbagbo w 2000 roku. Nie krył prezydenckich ambicji. To Coulibaly rozpoczął rebelię po wyborach prezydenckich, które podzieliły kraj na  rebeliancką północ Ouattary i popierające Gbagbo południe.

Po wyborach prezydenckich z listopada 2010 roku WKS opanował kryzys powyborczy. Gbagbo nie chciał uznać ich wyników i  oddać władzy Ouattarze. W wyniku starć między zwolennikami obu polityków zginęło ponad 500 osób. Ostatecznie po decydujących starciach w Abidżanie zwyciężył Ouattara.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...