Blisko jedna trzecia Francji walczy z dotkliwą suszą

Dodano:
(fot. sxc)
Wskutek długotrwałego braku opadów tej wiosny susza osiągnęła we Francji kryzysowy poziom. W poniedziałek już niemal jedna trzecia departamentów w tym kraju wprowadziła administracyjne ograniczenia ilości używanej wody.
Francuska minister ds. ekologii Nathalie Kosciusko-Morizet ogłosiła w poniedziałek, że Francja jest z powodu suszy już teraz "w kryzysowej sytuacji". Wcześniej tego samego dnia odbyło się pierwsze w tym roku posiedzenie komitetu ds. walki ze  skutkami suszy pod egidą rządu.

Kosciusko-Morizet podkreśliła, że już w 28 z 96 francuskich departamentów kontynentalnych lokalne władze nałożyły specjalne restrykcje na mieszkańców, aby nakłonić ich do oszczędzania wody. Już wkrótce dołączą do tej grupy trzy kolejne departamenty.

Te restrykcje uderzają przede wszystkim w rolników, którzy są zmuszeni do zmniejszenia nawet o połowę ilości wody używanej do prac irygacyjnych. Ale skutki suszy odczuwają też coraz bardziej inni mieszkańcy, gdyż w niektórych miejscach wprowadzono ograniczenie lub zakaz nadmiernego podlewania ogródków czy napełniania prywatnych basenów lub  brodzików.

Według danych francuskiego resortu, poziom wód gruntowych czy stan wody w rzekach spadły już do poziomu, jaki zwykle odnotowuje się w lipcu.

Kwiecień tego roku był we Francji, podobnie jak w innych północnych państwach Europy, jednym z najgorętszych i najbardziej suchych w ostatnich dekadach. Całkowita suma opadów w ubiegłym miesiącu we Francji wyniosła zaledwie 29 proc. średniego kwietniowego poziomu w  okresie 1971-2000. Najgorzej jest na zachodzie kraju, zwłaszcza w regionie Poitou-Charentes, ale susza dotyka też boleśnie rolników na północy i w centrum kraju czy w regionie Paryża i Lyonu.

W najbliższym czasie trudno spodziewać się poprawy warunków dla rolnictwa, gdyż, jak twierdzą meteorolodzy, przez nadchodzące dwa tygodnie nie będzie we Francji znaczących opadów.

pap, ps

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...