Partia Janukowycza wyrzuca syna znanego polityka

Dodano:
Wiktor Janukowycz (fot. Wikipedia)
Z szeregów Partii Regionów Ukrainy prezydenta Wiktora Janukowycza usunięto we wtorek Romana Łandika, syna znanego polityka, radnego miejskiego w Ługańsku, który brutalnie pobił w restauracji dziewczynę, po czym zbiegł do Rosji.
Ujęty tam w poniedziałek 37-letni mężczyzna jest synem prominentnego deputowanego Partii Regionów, Wołodymyra Łandika. Według mediów w Ługańsku na wschodzie kraju, uważa się go za nieformalnego "właściciela" miasta.

Do zdarzenia z udziałem Romana Łandika doszło w jednej z najdroższych restauracji Ługańska ponad tydzień temu. Zarejestrowały je zamontowane w lokalu kamery. Na nagraniu widać, jak radny bije dziewczynę pięściami po twarzy, rzuca się na nią i ciągnie za włosy po podłodze. Na bójkę nie zareagowała ani obsługa restauracji, ani goście.

Pobita to 20-letnia modelka, która z urazami ciała, głowy i wstrząśnieniem mózgu trafiła do szpitala. Choć nagranie restauracyjnej kamery trafiło do stacji telewizyjnych, młody polityk oświadczył, że jest niewinny. - To kłamstwo! To ja jestem poszkodowany! - mówił dziennikarzom po incydencie, twierdząc, że nikogo nie uderzył, lecz przekazał dziewczynę w ręce milicji, gdyż tłukła naczynia w restauracji.

Gdy Łandik-syn postanowił zgłosić się na milicję w charakterze poszkodowanego, do ofensywy w jego obronie wyłączył się Łandik-ojciec. Zagroził, że wytoczy procesy dziennikarzom, którzy napiszą o tej sprawie. - Partia Regionów nie zgadza się z tą inicjatywą. Jesteśmy za tym, by odpowiedzialni ponieśli karę - oświadczył na to w miniony czwartek szef klubu parlamentarnego Partii Regionów, Ołeksandr Jefremow, choć niektóre media twierdziły, że dzięki wpływom ojca skandal zostanie zatuszowany.

Kiedy głos w sprawie pobicia dziewczyny zabrał na konferencji prasowej w piątek sam prezydent Janukowycz, sytuacja Łandika młodszego pogorszyła się jeszcze bardziej. - Nie zachował się jak mężczyzna - ocenił wówczas prezydent. Nie czekając, aż przyjdzie po niego milicja, w sobotę sprawca bójki uciekł do Rosji, gdzie został ujęty dwa dni później. Obecnie Roman Łandik oczekuje na ekstradycję na Ukrainę.

pap, ps

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...