Rosja: Waszyngton chce nas ukarać? Nie pozostaniemy bierni
Magnitskiego zatrzymano pod zarzutem oszustw podatkowych w ramach śledztwa przeciwko Hermitage Capital Management, kiedyś największemu funduszowi inwestycyjnemu w Rosji. W roku 2010 wręczono odznaczenia resortowe grupie funkcjonariuszy związanych ze sprawą Magnitskiego. Część wyróżnionych otrzymała odznaki "Najlepszy śledczy" i "Honorowy pracownik MSW Rosji", inni - dyplomy ze słowami wdzięczności. Odznaczeni figurują na liście rosyjskich urzędników, wobec których kilka krajów, w tym USA, rozważa wprowadzenie sankcji wizowych, a nawet finansowych. Oprócz oficerów MSW na liście znajdują się również reprezentanci Federalnej Służby Bezpieczeństwa, Prokuratury Generalnej, Federalnej Służby Więziennej i Federalnej Służby Podatkowej.
"Nie pozostawimy bez odpowiedzi takich nieprzyjaznych kroków i podejmiemy adekwatne środki obrony suwerenności naszego kraju i praw naszych obywateli przed nieuzasadnionymi posunięciami obcych państw" - głosi oświadczenie MSZ Rosji. MSZ pisze też, że strona amerykańska dobrze wie, iż rosyjskie władze podjęły działania w celu pełnego wyjaśnienia tragedii Magnitskiego. W ubiegłym tygodniu rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin poinformował, że w ramach badania sprawy śmierci Magnitskiego wszczęto śledztwo przeciwko lekarce aresztu na Butyrkach Łarisie Litwinowej i byłemu zastępcy naczelnika aresztu, odpowiedzialnemu za część medyczną, Dmitrijowi Kratowowi. Nie wykluczył, że krąg podejrzanych w sprawie w śmierci Magnitskiego może się poszerzyć.
PAP, arb