Syria: reżim oskarża sabotażystów o atak na ropociąg

Dodano:
(fot. YouTube)
Grupa "sabotażystów" zaatakowała ropociąg w pobliżu Hims w środkowej Syrii - podała oficjalna syryjska agencja informacyjna. Rządowa telewizja dodała, że do eksplozji bomby doszło w mieście Talkalach pomiędzy Hims i Tartus.
Znajdujący się w pobliżu granicy z Libanem Talkalach jest bastionem syryjskiej opozycji. Doszło tam do krwawych starć z siłami bezpieczeństwa, które w maju oblegały miasto. Zginęło wówczas 35 osób. W informacjach podawanych przez oficjalne syryjskie media nie  wspomina się o ewentualnych ofiarach ani stratach. "Grupa sabotażystów zaatakowała o świcie ropociąg w pobliżu Hims i  zdetonowała w pobliżu Talkalach ładunek wybuchowy" - podała agencja Sana dodając, że po eksplozji powstał szeroki na 15 metrów krater, a z  rurociągu wylewała się ropa.

Eksport ropy jest jednym z głównych źródeł zagranicznych walut, jakimi dysponują syryjskie władze, zwłaszcza teraz, kiedy antyrządowe demonstracje doprowadziły do zmniejszenia przychodów z turystyki. W roku 2010 turystyka stanowiła 12 proc. syryjskiego PKB. Syria produkuje około 350 tys. baryłek ropy dziennie.

Tymczasem również w piątek świadkowie z Deir al-Zor na wschodzie kraju poinformowali, że w nocy z czwartku na piątek w mieście doszło do  starć między agentami wywiadu wojskowego a mieszkańcami, po tym jak wcześniej zabito tam 5 demonstrantów.

W Syrii od połowy marca odbywają się niemal codzienne demonstracje, których uczestnicy domagają się reform demokratycznych i ustąpienia prezydenta Baszara el-Asada. Obrońcy praw człowieka twierdzą, że w  wyniku interwencji służb bezpieczeństwa zginęło do tej pory prawie 1,5 tys. ludzi.

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...