Amerykanie o raporcie Millera: Polska obciąża Rosję

Dodano:
(fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News/Wikipedia)
Informując o raporcie komisji Jerzego Millera badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, media amerykańskie zwracają uwagę na fakt, że Polska częścią winy za tragedię obarcza Rosję. Podkreślają też, że jego ustalenia są sprzeczne z raportem MAK-u, który w całości obwinia stronę polską.
O raporcie komisji szefa MSWiA Jerzego Millera i dymisji ministra obrony narodowej Bogdana Klicha obszerniej napisały w swych internetowych wydaniach "New York Times" i "Wall Street Journal", powstrzymując się jednak od komentarzy.

 

Wszystko o raporcie Millera we Wprost24

Inne media relacjonowały raport za agencjami. Najważniejsze fragmenty doniesień z Polski, podkreślające częściowe obciążenie odpowiedzialnością Rosjan, ukazywały się na paskach w telewizji CNN i Fox News. "Władze polskie obwiniły zarówno polską załogę samolotu, jak i rosyjskich kontrolerów lotu za katastrofę w 2010 r., w której zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób" - pisze w korespondencji własnej "New York Times". Dziennik relacjonuje, że "według raportu rosyjscy kontrolerzy lotów błędnie potwierdzili pilotom, że Tupolew znajdował się na właściwej pozycji do podejścia do lądowania na lotnisku w Smoleńsku".

"Polska obwinia Rosję za katastrofę lotniczą" - to tytuł artykułu Marcina Sobczyka zamieszczonego na stronie internetowej "Wall Street Journal". "Ustalenia komisji częściowo zaprzeczają konkluzjom wcześniejszego raportu ogłoszonego przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) z siedzibą w Moskwie, który całą winą obarczył stronę polską, stwarzając napięcie w stosunkach między Polską a Rosją, które poprawiały się od 2008 r." - napisał autor. Publicysta dodał, że w polskim raporcie podkreślono, iż nie ma żadnych dowodów, jakoby piloci Tupolewa byli pod presją prezydenta lub innych pasażerów, aby koniecznie wylądować w Smoleńsku. Autor przypomina też, że wcześniej rosyjski minister obrony Siergiej Iwanow oświadczył, iż kontrolerzy lotów nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za katastrofę, gdyż nie mieli prawa zabronić pilotom lądować.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...