Obama: wojsko płaci w Afganistanie nadzwyczaj wysoką cenę

Dodano:
Barack Obama, fot. Wikipedia
Prezydent USA Barack Obama oświadczył w sobotę, że śmierć amerykańskich żołnierzy w katastrofie śmigłowca w Afganistanie przypomina o "nadzwyczaj" wysokiej cenie, jaką siły zbrojne USA płacą w trwającym od dekady konflikcie.
W komunikacie wydanym przez Biały Dom nie potwierdzono liczby zabitych ani innych szczegółów katastrofy. Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj stwierdził wcześniej, że  zginęło 31 żołnierzy amerykańskich sił specjalnych i siedmiu afgańskich komandosów. Według przedstawiciela administracji USA, na którego powołuje się agencja Associated Press śmigłowiec rozbił się we wschodnim Afganistanie i  prawdopodobnie został zestrzelony przez działających tam rebeliantów.

Obama, który przebywa obecnie w prezydenckiej rezydencji w Camp David, wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że jego myśli są z  rodzinami zabitych. - Ich śmierć jest przypomnieniem o nadzwyczajnym poświęceniu kobiet i mężczyzn służących w naszej armii i ich rodzin - przekonywał prezydent. - Wszyscy czerpiemy inspirację z ich życia i pracujemy dla bezpieczeństwa naszego kraju - dodał. Obama stwierdził również, że ubolewa nad śmiercią siedmiu Afgańczyków, "którzy zginęli wraz z naszymi żołnierzami dążąc do spokojniejszej i pełnej nadziei przyszłości swego kraju".

Talibowie twierdzą, że to oni zestrzelili amerykański śmigłowiec, jednak ich podobne oświadczenia w przeszłości okazywały się nieprawdziwe. Siły NATO w Afganistanie próbują ustalić szczegóły katastrofy.

Sobotnia katastrofa jest najgorszym pod względem liczby ofiar pojedynczym incydentem w historii wojny w Afganistanie. W czerwcu 2005 roku we wschodniej prowincji Kunar zginęło 16 amerykańskich żołnierzy, których śmigłowiec został zestrzelony, kiedy próbowali wesprzeć oddział komandosów zaatakowany przez talibów.

pap, ps

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...