Tusk: mam obsesję na punkcie przeciwdziałania przemocy

Dodano:
Donald Tusk, fot. Wprost
Szef rządu oświadczył, że "ma obsesję" na punkcie przeciwdziałania przemocy. - Czy to będą stadiony, czy to była walka z dopalaczami, czy ustawa zabraniająca bicia dzieci, czy to są Orliki, czy podwyżki płac dla nauczycieli - mógłbym wymieniać dziesiątki sytuacji, które splatają się w taki strumień pomocy dla Polaków, którzy w tej chwili się rodzą albo mają po kilka lat - powiedział.

W konferencji prasowej w miejscowości Płoty (woj. zachodniopomorskie) wziął udział premier Tusk, Henryka Krzywonos oraz pełnomocnik premiera ds. przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu Bartosz Arłukowicz.

Według premiera "nie ma nic ważniejszego niż pomoc dwóm grupom ludzi" - osobom starszym, schorowanym i niepełnosprawnym oraz dzieciom, do których - jak mówił - trzeba kierować "wielki strumień energii". - Polska, korzystając także ze środków europejskich, musi skutecznie zadbać i zadba o te dwie grupy - najstarszą i najmłodszą. To będzie znak, że staliśmy się najbardziej cywilizowanym narodem w Europie, jestem przekonany, że damy radę - powiedział.

Krzywonos: popieram Tuska, bo mam do niego pełne zaufanie

Na konferencji prasowej Tusk ocenił, że na Zachodnim Pomorzu szczególnie mocno widać kontrasty. - To jest teren, na którym żyje się trudniej niż w wielu miejscach w Polsce, to region, który nie wszędzie, ale w wielu miejscach będzie wymagał takiego systemowego wsparcia, jakiego od lat nasze państwo udzielało w takich specjalnych programach dla regionów cywilizacyjnie poszkodowanych historią, przeszłością - powiedział.

Szef rządu dodał, że wraz z Bartoszem Arłukowiczem pracują, by różne grupy wykluczonych "ludzi i miejsc jednocześnie, by przez następne cztery lata w dużo większym stopniu korzystały z tego wielkiego strumienia europejskich pieniędzy".

pap, ps

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...