"Rewolucja w Jemenie się nasili"

Dodano:
Ali Abd Allah Salah (fot. Wikipedia)
Jemeńska opozycja oskarżyła prezydenta Alego Abda Allaha Salaha, który w przeddzień wyraził w orędziu gotowość do rozpisania przedterminowych wyborów prezydenckich, o próbę uniknięcia przekazania władzy. W Sanie przeciwko Salahowi demonstrowało kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

W orędziu z 25 września Salah powiedział, że wciąż jest zaangażowany w pokojowe przekazanie władzy, ale chce go dokonać poprzez przedterminowe wybory. Porozumienie wynegocjowane przez Radę Współpracy Zatoki Perskiej zakładało dymisję prezydenta Jemenu, przekazanie władzy wiceprezydentowi, utworzenie rządu jedności oraz przeprowadzenie w ciągu dwóch tygodni wyborów prezydenckich.

- Po orędziu prezydenta nie ma żadnego sposobu osiągnięcia politycznego rozwiązania kryzysu i rewolucja się nasili - zapowiedział rzecznik zgromadzenia grupującego partie opozycji. - Salah pokazał w swym wystąpieniu, że wciąż jest uczepiony władzy i odrzuca inicjatywę państw arabskich Zatoki Perskiej, która przewidywała przekazanie władzy - dodał rzecznik.

Z kolei jeden z przywódców ugrupowania "Młodzi rewolucji" Walid al-Amari ocenił, że młodzi Jemeńczycy nie przyjmują oferty prezydenta i "będą kontynuować protest aż od osiągnięcia swych celów". 26 września dwie manifestacje - męska i kobieca - przemaszerowały przez Sanę skandując pod adresem prezydenta: "Rzeźniku, nie poddamy się". Demonstracje zgromadziły dziesiątki tysięcy ludzi, a w ich trakcie obyło się bez incydentów. Od blisko ośmiu miesięcy w centrum Sany, na odcinku centralnej alei zwanym Placem Zmian, odbywają się protesty, których uczestnicy domagają się ustąpienia prezydenta Salaha.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...