PSL: chłopi pomogli Piłsudskiemu pobić bolszewików
Dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, kandydat PSL do Senatu z Krakowa prof. Janusz Cisek oceniał, że film "1920. Bitwa Warszawska" jest przełomowy, bo z jednej strony ukazuje jedną z najważniejszych bitew w naszych dziejach, a z drugiej zawarte jest w nim przesłanie o solidaryzmie społecznym. - Wiadomo, że każda armia jest tak naprawdę ludowa, a w przypadku wojny 1920 r. 70 proc. wojska pochodziło ze wsi. Premierem w tym okresie był Wincenty Witos. W filmie mamy znakomite odzwierciedlenie tej sytuacji - tłumaczył Cisek. Według niego obraz Hoffmana pokazuje historię w sposób przystępny, a w realiach, w których coraz mniej osób czyta książki, będzie on pełnił rolę podręcznika.
Kandydat na senatora ocenił, że w filmie wyważono wątki polityczne i wojskowe. - Oczywiście dominuje tam Piłsudski, bo to on rozkazywał, ale jest i premier Grabski, jest z bardzo dużą rolą Witos i chłopi, którzy garną się do armii, aby bronić ojczyzny, ale i własnej zagrody, tradycji, wiary - zauważył. - To może być też przesłanie dla dzisiejszej polityki: bo ci, którzy się kłócili, spierali, jak to w demokracji bywa, w momencie zagrożenia ojczyzny byli w stanie zewrzeć szeregi i wspólnie, bardzo zresztą harmonijnie współpracować - podsumował.
"1920. Bitwa Warszawska", najnowszy film Jerzego Hoffmana na podstawie scenariusza napisanego przez samego reżysera oraz Jarosława Sokoła, jest pierwszym polskim filmem zrealizowanym w technologii 3D. Obraz opowiada o jednej z największych bitew w polskiej historii, potocznie nazywanej "cudem nad Wisłą".
PAP, arb