Korwin-Mikke powalczy o mandaty w całej Polsce?

Dodano:
Janusz Korwin-Mikke (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Do sądu administracyjnego 27 września trafiła skarga Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego na działanie Państwowej Komisji Wyborczej. Sąd rozpatrzy sprawę jak najszybciej, tak aby - w przypadku korzystnego dla Nowej Prawicy rozstrzygnięcia - partia mogła wystawić w wyborach kandydatów we wszystkich okręgach.
Według kodeksu wyborczego, komitet, który do 30 sierpnia zarejestrował listy wyborcze w co najmniej 21 okręgach wyborczych, mógł zarejestrować listy w pozostałych okręgach bez konieczności zbierania pod nimi podpisów. Do 30 sierpnia Nowej Prawicy udało się zarejestrować listy w 20 okręgach, a w przypadku 21 okręgu rejestracja nastąpiła już po tym terminie. Przedstawiciele Komitetu Wyborczego Nowej Prawicy tłumaczyli jednak, że wszystkie dokumenty zostały złożone na czas i zarzucili organom wyborczym zbyt długie przetrzymywanie list z podpisami. Okręgowa komisja miała nie zdążyć policzyć podpisów ze względu na panujące w niej procedury.

Priorytet dla Korwin-Mikkego

15 września Nowa Prawica zaskarżyła działania PKW. Komisja zajęła się sprawą dopiero 26 września - choć przedstawiciele Nowej Prawicy podkreślali, że w tak ważnej sprawie nie powinno się czekać "nawet jednego dnia". Ostateczny termin złożenia skargi w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym mijał 27 września. Zgodnie z procedurami skargę w WSA złożyła sama PKW. - Sąd może zobowiązać PKW do wydania zgody na rejestrację list Nowej Prawicy w całym kraju. Na podjęcie decyzji w tej sprawie ma 14 dni, wybory odbędą się za 13. Sąd z wiadomych przyczyn potraktuje sprawę priorytetowo i rozpatrzy ją w pierwszej kolejności – zapewniła Joanna Kube, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

PKW: mieliśmy czas...

PKW zapoznała się z treścią wyjaśnień, które zostaną przekazane do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Dlaczego zajęło jej to niemal dwa tygodnie? - Nie może być mowy o żadnym przetrzymywaniu skargi, gdyż zgodnie z przepisami PKW ma na jej rozpatrzenie czas do 30 dni – bronił PKW jej sekretarz, Kazimierz Czaplicki.

Wcześniej partia Korwin-Mikkego złożyła protest do Sądu Najwyższego, ale ten nie nadał biegu sprawie. Zdaniem sądu protest został złożony przedwcześnie, a sprawa może być rozpatrzona dopiero po wyborach (w przypadku stwierdzenia przez Sąd Najwyższy poważnych nieprawidłowości, które mogły wpłynąć na wynik wyborów, wybory mogłyby zostać nawet powtórzone).

TVN24, BdK

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...