"Egiptem rządzą ludzie bez doświadczenia"

Dodano:
Mohamed ElBaradei (fot. Wikipedia)
- Rządząca w Egipcie rada wojskowa ma za dużą władzę i żadnego doświadczenia w rządzeniu - powiedział jeden z prodemokratycznych polityków Mohamed ElBaradei, wyrażając frustrację Egipcjan w tydzień po proteście Koptów w Kairze, kiedy zginęło 26 osób.
ElBaradei, który prawdopodobnie będzie ubiegał się o stanowisko prezydenta Egiptu, skrytykował też telewizję publiczną za podżeganie do przemocy. - Najwyższa Rada Wojskowa, i sama to przyznała, nie ma politycznego doświadczenia, tylko władzę bez doświadczenia - powiedział ElBaradei na konferencji prasowej, na której zaproponował, jako natychmiastowe rozwiązanie problemu, powołanie alternatywnego rządu.

Wybuch przemocy w zeszłym tygodniu, największy od czasu obalenia w lutym reżimu Hosniego Mubaraka, zachwiał wiarą Egipcjan w zarządzanie krajem przez wojskowych - pisze agencja Associated Press, podkreślając, że prodemokratyczni działacze, wcześniej krytycznie nastawieni do działań rady w okresie przejściowym, obecnie wzywają już do jej ustąpienia.

Wciąż wpływowy, zostanie prezydentem?

Według AP, ElBaradei jest jedną z najbardziej wpływowych postaci w Egipcie, cieszących się mirem wśród młodych ludzi, którzy zbuntowali się przeciwko władzy rządzącego przez 30 lat Mubaraka. 68-letni były dyplomata i były szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) pozostaje dla wielu głównym kandydatem na prezydenta Egiptu. Dostrzegają w nim człowieka obdarzonego wizją i międzynarodowym doświadczeniem, który mógłby pokierować przejściem Egiptu do demokracji. Wybory prezydenckie mają odbyć się pod koniec 2012 lub na początku 2013 roku.

W zeszłym tygodniu, kiedy tysiące Koptów demonstrowały przed budynkiem państwowej telewizji, protestując przeciwko atakowi na kościół na południu Egiptu, do akcji wkroczyło wojsko, które otworzyło ogień do tłumu. Zginęło 26 osób, w tym co najmniej 21 Koptów. Według państwowych mediów wśród zabitych było trzech żołnierzy.

Na pierwszej oficjalnej konferencji prasowej po tym wydarzeniu wojskowi usiłowali się usprawiedliwiać, winiąc za wybuch przemocy Koptów i "nieznanych sprawców" zaprzeczając, że wojsko strzelało do protestujących. Nagrania wideo przeczą jednak tej wersji.

"Sprawcy masakry przed sąd"

ElBaradei wezwał do przeprowadzenia niezależnego śledztwa i zaapelował do rady wojskowej o postawienie przed sądem cywilnym odpowiedzialnych za masakrę. Obecnie dochodzenie w sprawie zajść prowadzi prokuratura wojskowa. - Wojskowa Rada nie może jednocześnie być i adwersarzem, i arbitrem - powiedział były szef MAEA. Wskazał też, że dochodzenie powinno objąć również państwową telewizję, ponieważ była ona "podżegaczem" do przemocy i "kłamcą". Telewizja tydzień temu błyskawicznie przypisała Koptom winę za zaatakowanie wojska, a prezenter telewizyjny wezwał obywateli do przyjścia z pomocą wojskowym.

Prowadzi konsultacje z wojskiem

ElBaradei częściowo wini za sytuację panujący w Egipcie chaos, a także ludzi stojących za wywołaniem powstania, które obaliło Mubaraka. Według niego grupy młodzieży są podzielone i powinny wznieść się ponad "wąski własny interes", aby zarządzać okresem przejściowym do demokracji. ElBaradei prowadzi - jak powiedział - konsultacje z rządzącą Najwyższą Radą Wojskową, służąc jej pomocą w kwestii tego, co trzeba robić. Zauważył jednak, że rada działa zbyt opieszale, aby zaskarbić sobie zaufanie rewolucyjnej młodzieży.

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...