Niemcy mogą nie dać Izraelowi okrętu podwodnego

Dodano:
Niemcy mogą zrezygnować z dostarczenia Izraelowi okrętu podwodnego, bo kanclerz Angela Merkel chce skarcić premiera Benjamina Netanjahu za jego postawę w sprawie osiedli żydowskich na terytoriach palestyńskich - podała izraelska gazeta "Jedijot Achronot".
Gazeta pisze, że Niemcy "ponownie rozważają", czy podarować Izraelowi okręt klasy "Delfin", zdolny do przenoszenia głowic nuklearnych, choć wcześniej się do tego zobowiązały. Według dziennika, powodem wahań jest irytacja kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która najpierw po rozmowach z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu odniosła wrażenie, że będzie on skłonny zamrozić osadnictwo żydowskie na spornych terytoriach, a następnie była niemile zaskoczona jego niedawną decyzją o budowie 1100 nowych budynków w dzielnicy Gilo. Znajduje się ona w Jerozolimie Wschodniej, a więc tam, gdzie Palestyńczycy widzą stolicę swego przyszłego niepodległego państwa. Decyzję o budowie nowych mieszkań izraelskie MSZ ogłosiło pod koniec września.

Wedle "wysoko postawionych źródeł politycznych", na które powołuje się "Jedijot Achronot", Merkel oświadczyła, że izraelski premier "nie może być traktowany poważnie" i "nie ma (on) zamiaru spełnić podstawowych warunków potrzebnych do wznowienia negocjacji z  Palestyńczykami". W efekcie między szefami rządów obu państw doszło do ostrej wymiany zdań, stosunki dyplomatyczne uległy ochłodzeniu, a Berlin zaczął się zastanawiać nad wstrzymaniem dostawy okrętu podwodnego, choć na początku tego roku przeznaczył na jego budowę 135 mln euro - pisze gazeta.

Izrael otrzymał dotąd z Niemiec trzy "delfiny", czeka na  dostawę kolejnych dwóch. Okręt, który stał się przedmiotem kontrowersji, miał być szósty. Decyzję o przekazaniu okrętów podwodnych Izraelowi podjął poprzedni niemiecki rząd Gerharda Schroedera, pomimo obaw, że tak istotne wzmocnienie marynarki wojennej Izraela może zachwiać równowagę wojskową w regionie.

Urząd premiera Izraela nie zareagował dotąd na doniesienia "Jedijot Achronot", a anonimowy przedstawiciel ministerstwa obrony apelował, by  sprawy nie rozdmuchiwać w mediach, ponieważ jest ona przedmiotem negocjacji między dwoma rządami.

PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...