Tunezja: islamiści uspokajają inwestorów i świat

Dodano:
Wybory w Tunezji wygrali najprawdopodobniej islamiści (fot. FORUM)
- Nie będziemy wprowadzać radykalnych zmian w kraju - oświadczył Raszid Ghannuszi, lider umiarkowanej partii islamistycznej Hizb an-Nahda (Partia Odrodzenia), która wygrała niedzielne wybory do konstytuanty w Tunezji.
Podczas pierwszej konferencji prasowej od czasu zwycięstwa, Ghannuszi próbował przekonać Tunezyjczyków i światową opinię publiczną, że wybór islamskiej partii w jednym z najbardziej liberalnych krajów świata arabskiego nie będzie wiązał się z radykalnymi, motywowanymi religijnie decyzjami.

- Wszelkie próby narzucenia obowiązku noszenia chust w arabskim świecie zawiodły - powiedział Ghannuszi, uspokajając jednocześnie, że  jego partia nie będzie chciała zmieniać stylu życia Tunezyjczyków. Oświadczył także, że w nowym rządzie znajdzie się miejsce dla kobiet, w  dodatku niezależnie od tego, czy "będą nosić chusty, czy nie".

Partia Odrodzenia zapewniła również inwestorów zagranicznych, że nie wprowadzi restrykcyjnych islamskich zasad w bankowości i skłonna jest utrzymać dotychczasowego ministra finansów i szefa banku centralnego na  ich stanowiskach. Ponadto Ghannuszi poinformował, że będzie respektować wszystkie umowy międzynarodowe, którymi związana jest Tunezja.

Zwycięska partia rozpoczęła rozmowy koalicyjne z innymi partiami. Sekretarz generalny ugrupowania Hamadi Jbeli powiedział, że priorytetem w negocjacjach z politycznymi partnerami będzie gospodarka. Oszacował także, że przejściowy rząd ma powstać w  ciągu 7-10 dni.

Utworzona w wyniku niedzielnych wyborów 217-osobowa konstytuanta będzie miała rok na opracowanie nowej ustawy zasadniczej i  przeprowadzenie wyborów parlamentarnych. Wybierze tymczasowego prezydenta, który desygnuje premiera, mającego stanąć na czele przejściowego rządu do czasu przeprowadzenia wyborów do parlamentu.

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...