Szef BBN o Afganistanie: armia wpada w rutynę, a partyzanci rosną w siłę
Szef BBN przyznaje, że partyzanci w Afganistanie są bardzo dobrze przygotowani do walki z wojskami koalicji, ponieważ w czasie trwania polskiej misji mieli okazję obserwować żołnierzy przez długi czas. - Im dłużej trwa wojna, tym partyzanci są coraz bardziej skuteczni, pewniejsi, tym mają większą przewagę nad armią regularną. Armia regularna wpada w rutynę. Czy chce, czy nie chce, działa rutynowo, według planów, pewnych schematów, które są rozszyfrowywane przez partyzantów. I im dłużej to trwa, tym partyzanci mają większą przewagę - tłumaczy Koziej.
Zdaniem szefa BBN nie należy śpieszyć się z wycofywaniem naszych wojsk z Afganistanu - trzeba natomiast postępować według ustalonego planu. - W 2012 roku chcemy zakończyć misję bojową, przejść wyłącznie do zadań szkoleniowych. Wycofamy wojska do końca 2014 roku: spokojnie, racjonalnie, bez ryzyka dla żołnierzy i bez ryzyka także dla generalnej sytuacji w Afganistanie - przypomina Koziej. Szef BBN dodaje, że działania prowadzone w Afganistanie powinny skupić się na wspieraniu Afgańczyków i udzielaniu im niezbędnej pomocy, a nie na organizowaniu życia ludności afgańskiej. - Rozbicie, przepędzenie Al-Kaidy, obalenie talibów itd., zostały osiągnięte w pierwszej fazie tej operacji militarnej i na tym powinna się ona zakończyć. Oczywiście Afgańczykom powinno się pomagać, wspierać ich, ale nie nakazywać w jaki sposób mają się sami zorganizować. Niech się sami organizują - przekonuje Koziej.
RMF FM, jk