"Maślana panika" w Skandynawii. Tyle masła nie kupowano nigdy

Dodano:
Masło, fot. Wikipedia
W krajach skandynawskich na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem ze sklepowych półek znikły zapasy masła. Media mówią już o "maślanej panice", a cena za kilogram wzrosła 4-krotnie. Powodem jest popularna dieta bogata w masło i niska w tym roku produkcja mleka.
Deficyt masła m.in. w Norwegii i Finlandii to skutek zbiegu okoliczności. Po pierwsze, deszczowe lato obniżyło jakość paszy dla  krów, co z kolei wpłynęło na spadek produkcji mleka. Po drugie, wśród Skandynawów triumfy święci od niedawna dieta uboga w węglowodany, za to bogata w tłuszcze, a więc m.in. w  masło. Ponadto przed Bożym Narodzeniem tradycyjnie zwiększa się popyt na  ten produkt, potrzebny do wielu świątecznych potraw.

"Maślana panika" - jak opisują to skandynawskie media - stanowi dla niektórych wyśmienitą okazję do zarobienia pieniędzy. W sklepach internetowych cena za kilogram masła wzrosła już do 80 euro, cztery razy więcej niż wcześniej. Z kolei na granicy Norwegii z Rosją zatrzymano przemytnika, który chciał sprzedać 90 kg masła na czarnym rynku.

Największymi eksporterami masła w Europie są Dania i Szwecja. Finlandia zaspokaja popyt głównie przez import, zaś Norwegia produkuje tylko na rynek krajowy.

pap, ps

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...