Będzie dymisja szefa NPW? "Publicznie i spektakularnie krytykował przełożonego"

Dodano:
Andrzej Seremet i Krzysztof Parulski (fot. Radek Pietruszka/PAP)
Prokurator generalny Andrzej Seremet złożył wniosek o odwołanie szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Krzysztofa Parulskiego - poinformował rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Jacek Sońta. Z kolei rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk potwierdzając informację o złożeniu takiego wniosku wyjaśnił, że jest on podyktowany "publiczną i spektakularną krytyką przełożonego". RMF FM dowiedziało się nieoficjalnie, że następcą gen. Parulskiego ma zostać pułkownik Jerzy Artymiak. Kilkanaście minut później informację tę potwierdził sam Seremet.
- Prokurator generalny Andrzej Seremet złożył do MON wniosek o  zaopiniowanie powołania nowego szefa NPW, co oznacza odwołanie gen. Krzysztofa Parulskiego - poinformował rzecznik Prokuratury Generalnej. - To sytuacja nie do zaakceptowania w kontekście zapewnienia sprawnego funkcjonowania hierarchicznej struktury, jaką jest prokuratura - dodał Mateusz Martyniuk. Zdaniem rzecznika nie należy w tym kontekście mówić o jakimkolwiek "konflikcie personalnym". - To klasyczna sytuacja, w której podwładny publicznie krytykuje przełożonego - podkreślił. Martyniuk wyjaśnił, że formalnie wniosek do MON jest wnioskiem o zaopiniowanie powołania nowego szefa NPW. Dopóki szef MON nie przedstawi stanowiska wobec kandydata, nie ujawnia się jego nazwiska. Zgodnie z prawem Naczelnego Prokuratora Wojskowego, który jest zastępcą Prokuratora Generalnego, powołuje i odwołuje prezydent. Wniosek w tej sprawie składa Prokurator Generalny w porozumieniu z szefem MON.

Artymiak za Parulskiego?

Z informacji uzyskanych przez RMF FM wynika, że następcą gen. Parulskiego miałby zostać jego dotychczasowy zastępca płk Artymiak. Na stanowisko to powołał go obecny minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. RMF FM ustaliło, że płk Artymiak może mieć jednak problem z uzyskaniem akceptacji prezydenta Bronisława Komorowskiego - prezydent miał zapowiedzieć, że nie wyrazi zgody na zmianę na czele NPW.

Dwóch prokuratorów, dwie konferencje

O konflikcie między Seremetem a gen. Parulskim głośno zrobiło się 9 stycznia - wtedy to prokurator wojskowy z Poznania płk Mikołaj Przybył w przerwie konferencji prasowej strzelił sobie w usta, raniąc się w policzek. Wcześniej mówił m.in. o sprzeciwie wojskowych prokuratorów wobec pomysłu likwidacji NPW i włączenia prokuratorów wojskowych w struktury prokuratury cywilnej. Zapewniał też, że nie złamał prawa, nadzorując śledztwo w  sprawie przecieków ze śledztwa smoleńskiego.

Tego samego dnia gen. Parulski nie wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z Seremetem (szef NPW jest jego zastępcą), ale zorganizował oddzielną konferencję, na której wyraził poparcie dla płk. Przybyła. Parulski uznał za niestosowne zlecenie przez Prokuratora Generalnego analizy działań prokuratury wojskowej w sprawie przecieków ze śledztwa smoleńskiego. Upublicznienie przez Andrzeja Seremeta wniosku analizy, zanim poznała ją NPW, uznał za nieetyczne. Mateusz Martyniuk mówił potem, że było to równoznaczne z wypowiedzeniem posłuszeństwa przełożonemu.

Następnego dnia z Seremetem, a następnie z Parulskim rozmawiał prezydent Bronisław Komorowski, natomiast dzień później rozmawiał z szefem Krajowej Rady Prokuratury Edwardem Zalewskim. Parulski oświadczył, że po ostatnich wydarzeniach w Poznaniu wykreowano sztuczny konflikt między nim a Prokuratorem Generalnym. "Współpraca układała się i układa w  sposób prawidłowy" - napisał w oświadczeniu.Rzecznik Prokuratury Generalnej.

Czytaj więcej na Wprost.pl:

Komorowski: chcą odwołać gen. Parulskiego? To przykre
Seremet: nie można bronić szefa strzelając do siebie. To szantaż
Tusk: Gowin zajmie się prokuraturą. Zmiany są konieczne
Kaczyński: odwołanie Parulskiego to oczywista decyzja
Kalisz wątpi w odwołanie Parulskiego. "Wniosek nie będzie skuteczny"

PAP, arb, RMF FM

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...