Był sądzony przez Trybunał w Hadze. Teraz sądzi się z Trybunałem

Dodano:
fot. sxc
Przywódca serbskich ultranacjonalistów Voijslav Szeszelj żąda 2 mln euro odszkodowania od trybunału w Hadze, który sądzi go za zbrodnie wojenne popełnione w czasie wojny na Bałkanach w latach 90. Szeszelj m.in. oskarża sąd o "rozmyślne opóźnienia" w procesie.

W opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu Szeszelj wyraża opinię, że należy mu się odszkodowanie za "elementarne łamanie praw człowieka" podczas dziewięciu lat od 2003 roku, odkąd przebywa w areszcie. Jego zdaniem, sąd stawia mu przeszkody w tym, by sam występował jako obrońca na swym procesie oraz rozmyślnie przeciąga sprawę. Szeszelj skarży się też, że nie może kontaktować się z rodziną, przyjaciółmi i  lekarzem.

ONZ-owski trybunał ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii poinformował, że Szeszelj złożył dokument 12 stycznia. Nie skomentował jego żądań. Były wicepremier Serbii i lider Serbskiej Partii Radykalnej (SRS) jest oskarżony przez trybunał haski o zbrodnie popełnione podczas wojen na Bałkanach w latach 1991-1993, w tym czystki etniczne. Twórca słynących z okrucieństw w Bośni i Hercegowinie oraz w Chorwacji paramilitarnych "czetników" nie przyznaje się do winy.

Prokuratura postawiła mu zarzuty "planowania, podżegania i  nakazywania prześladowań, eksterminacji, zabójstw, tortur i wypędzania" ludności nieserbskiej - głównie chorwackiej i muzułmańskiej - w  Chorwacji, Bośni i Hercegowinie oraz Wojwodinie (północna Serbia). Grozi mu kara dożywotniego więzienia. Proces zaczął się w listopadzie 2006 roku, lecz został przerwany z  powodu trwającego 28 dni strajku głodowego, prowadzonego przez Szeszelja. Domagał się on prawa do występowania osobiście w swojej obronie i sąd mu je przyznał. Proces rozpoczął się ponownie w  listopadzie 2007 roku.

W lipcu 2009 roku Szeszelj został skazany przez trybunał haski na 15 miesięcy więzienia za znieważenie sądu przez ujawnienie na łamach napisanej w więzieniu książki tożsamości trzech świadków, którzy pod  pseudonimem zeznawali przeciwko niemu w procesie o zbrodnie wojenne. Sędzia nakazał Szeszeljowi wycofanie książki z jego strony internetowej. Podczas rozprawy o obrazę sądu, która odbyła się w maju 2009 r., oskarżony twierdził, że tożsamość świadków wcześniej ujawniły już inne media. Jego wina została potwierdzona przez sąd apelacyjny 19 maja 2010 r.

eb, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...