Oblężenie Arafata (aktl.)
Dodano:
Wojska izraelskie zniszczyły większość budynków kwatery głównej Jasera Arafata, w odwecie za palestyńskie zamachy bombowe. Izrael nakazał ewakuację kwatery Arafata.
Armia izraelska nakazała wieczorem, by siedzibę Jasera Arafata w Ramallah na Zachodnim Brzegu opuściły wszystkie znajdujące się w niej osoby. Ostrzegła, że może w niej dojść do wielkiego wybuchu - podała agencja AFP.
Wcześniej, w przekazanym mediom komunikacie władze Autonomii Palestyńskiej wezwały wszystkie palestyńskie organizacje zbrojne do natychmiastowego przerwania atakowania cywilów na terytorium Izraela.
W tym samym komunikacie Jaser Arafat, oblężony w atakowanej przez izraelskie wojska siedzibie głównej w Ramallah, zapowiedział, że się nie ugnie pod ich naciskiem i nie skapituluje. "Jesteśmy gotowi na pokój, ale nie na kapitulację" - oświadczył.
"Palestyńskie kierownictwo sprzeciwia się jakimkolwiek atakom na cywilów, niezależnie od tego, czy są Izraelczykami, czy Palestyńczykami. Wzywamy wszystkie palestyńskie siły, aby zaprzestały ataków przeciwko cywilom na terytorium izraelskim. (Premier Izraela Ariel) Szaron wykorzystuje je, aby niweczyć szanse na pokój" - głosi opublikowany w Gazie komunikat.
W czasie ataków, pocisk z czołgu trafił w biuro Arafata, który jednak znajdował się na niższym piętrze i nie został ranny.
Co najmniej 19 Palestyńczyków poddało się żołnierzom izraelskim oblegającym kwaterę Arafata na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdy buldożery zniszczyły budynek, w którym przebywali.
Przedstawiciel Palestyńczyków znajdujących się z Arafatem w ostatnim stojącym budynku kwatery głównej, tzw. domu gubernatora - otoczonym przez wojsko izraelskie - powiedział, że ludzie którzy wyszli obawiali się zawalenia budowli. Ci którzy zostali ze swoim liderem twierdzą, że niebezpieczeństwo jest realne, bo struktura budynku została naruszona. Armia izraelska żąda, aby bojownicy palestyńscy ukrywający się w budynku poddali się. Wojsko rozciągnęło zasieki z drutu kolczastego wokół kwatery palestyńskiego przywódcy.
les, pap
Wcześniej, w przekazanym mediom komunikacie władze Autonomii Palestyńskiej wezwały wszystkie palestyńskie organizacje zbrojne do natychmiastowego przerwania atakowania cywilów na terytorium Izraela.
W tym samym komunikacie Jaser Arafat, oblężony w atakowanej przez izraelskie wojska siedzibie głównej w Ramallah, zapowiedział, że się nie ugnie pod ich naciskiem i nie skapituluje. "Jesteśmy gotowi na pokój, ale nie na kapitulację" - oświadczył.
"Palestyńskie kierownictwo sprzeciwia się jakimkolwiek atakom na cywilów, niezależnie od tego, czy są Izraelczykami, czy Palestyńczykami. Wzywamy wszystkie palestyńskie siły, aby zaprzestały ataków przeciwko cywilom na terytorium izraelskim. (Premier Izraela Ariel) Szaron wykorzystuje je, aby niweczyć szanse na pokój" - głosi opublikowany w Gazie komunikat.
W czasie ataków, pocisk z czołgu trafił w biuro Arafata, który jednak znajdował się na niższym piętrze i nie został ranny.
Co najmniej 19 Palestyńczyków poddało się żołnierzom izraelskim oblegającym kwaterę Arafata na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdy buldożery zniszczyły budynek, w którym przebywali.
Przedstawiciel Palestyńczyków znajdujących się z Arafatem w ostatnim stojącym budynku kwatery głównej, tzw. domu gubernatora - otoczonym przez wojsko izraelskie - powiedział, że ludzie którzy wyszli obawiali się zawalenia budowli. Ci którzy zostali ze swoim liderem twierdzą, że niebezpieczeństwo jest realne, bo struktura budynku została naruszona. Armia izraelska żąda, aby bojownicy palestyńscy ukrywający się w budynku poddali się. Wojsko rozciągnęło zasieki z drutu kolczastego wokół kwatery palestyńskiego przywódcy.
les, pap