Kongres USA: o.k. Bush, atakuj! (aktl.)

Dodano:
Obie izby amerykańskiego Kongresu upoważniły formalnie prezydenta Geoerge'a W. Busha do użycia siły militarnej przeciwko Irakowi.
Po czwartkowej decyzji Izby Reprezentantów, także Senat w nocy z  czwartku na piątek (czasu waszyngtońskiego) przyjął prezydencki projekt rezolucji. W izbie niższej układ głosów wynosił 296-133; w  zdominowanym przez Demokratów Senacie natomiast za projektem rezolucji głosowało 77 senatorów; przeciwnych było 23 obecnych.
Wkrótce po głosowaniu w telewizji wystąpił prezydent Bush dziękując Izbie za jej -- jak to określił --"bardzo mocną, ponadpartyjną decyzję".
Lider demokratycznej większości, senator Tom Daschle, który poprzednio sprzeciwiał się udzieleniu Bushowi zgody na akcję zbrojną bez mandatu ONZ, dzień przed głosowaniem zmienił zdanie. Oświadczył, że wobec konfliktu z Irakiem, Ameryka "powinna przemawiać jednym głosem", chociaż zaznaczył, że bynajmniej nie wszyscy w Kongresie popierają w tej sprawie prezydenta.
Zielone światło Kongresu dla poczynań Busha wzmocni jego pozycje w pertraktacjach na forum ONZ, gdzie administracja USA usiłuje przekonać stałych członków Rady Bezpieczeństwa, Rosję, Chiny i Francję, do uchwalenia rezolucji domagającej się rozbrojenia Iraku.
les, pap
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...