Ciężkie czasy dla rodziców
Dodano:
Do pierwszych kontaktów młodych ludzi z narkotykami dochodzi najczęściej w lipcu i sierpniu - wynika z danych policji. Wiedzą o tym handlarze narkotyków i "przerzucają" swoich dealerów do miejsc atrakcyjnych turystycznie, każą polować na klientów w okolicach tanich pól namiotowych, takich dla młodzieży.
Według socjologów - prawie połowa inicjacji seksualnych przypada w Polsce na czas letnich wakacji.
Policja straszy dalej: nowe nieletnie prostytutki, to najczęściej te, które wpadły w łapy stręczycieli latem. Co roku w wakacje wzrasta liczba burd i bójek między "miejscowymi" a turystami, między wypoczywającymi w jednym miejscu "Warszawiakami" i "Łodziakami", łysymi i długowłosymi. Czasem w użyciu są noże i kastety, czasem ktoś traci życie. Na małolatów w wakacje czeka mnóstwo pułapek, i wielu w nie wpada.
Najgorszym sposobem na obronę swojego małolata przed tymi zagrożeniami jest jednak... zamknięcie go w domu, zakaz wyjazdu. Nie okazać zaufania, to narazić się na to, że młody człowiek zupełnie wymknie się spod kontroli rodziców. Lepiej już wiedzieć, gdzie i z kim pojechał, poprosić by dzwonił co kilka dni, zadbać, by z braku pieniędzy nie imał się brudnych zajęć.
Bać się i ufać, ufać i bać. Ciężkie czasy dla rodziców.
Bartłomiej Leśniewski
Według socjologów - prawie połowa inicjacji seksualnych przypada w Polsce na czas letnich wakacji.
Policja straszy dalej: nowe nieletnie prostytutki, to najczęściej te, które wpadły w łapy stręczycieli latem. Co roku w wakacje wzrasta liczba burd i bójek między "miejscowymi" a turystami, między wypoczywającymi w jednym miejscu "Warszawiakami" i "Łodziakami", łysymi i długowłosymi. Czasem w użyciu są noże i kastety, czasem ktoś traci życie. Na małolatów w wakacje czeka mnóstwo pułapek, i wielu w nie wpada.
Najgorszym sposobem na obronę swojego małolata przed tymi zagrożeniami jest jednak... zamknięcie go w domu, zakaz wyjazdu. Nie okazać zaufania, to narazić się na to, że młody człowiek zupełnie wymknie się spod kontroli rodziców. Lepiej już wiedzieć, gdzie i z kim pojechał, poprosić by dzwonił co kilka dni, zadbać, by z braku pieniędzy nie imał się brudnych zajęć.
Bać się i ufać, ufać i bać. Ciężkie czasy dla rodziców.
Bartłomiej Leśniewski