Wanda Nowacka i Wisława Wisłocka

Dodano:
Kiedy umiera wielki człowiek natychmiast wszyscy - a już na pewno wszyscy politycy - deklarują jak ważna była to dla nich osoba, ile ją z nimi łączyło, jak wiele skorzystali na jej mądrości, etc. Wiadomo - każda okazja jest dobra, żeby wzmocnić własny autorytet mocą innego autorytetu i ogrzać się w blasku czyjejś sławy, nawet jeśli jest to sława funeralna. Problem w tym, że nawet ogrzewać się w blasku czyjejś sławy trzeba umieć - a jeśli się tego umieć nie robi, to warto skorzystać z okazji, by pomilczeć z szacunkiem o zmarłym.
Tak jak po śmierci Vaclava Havla nagle się okazało, że Polska pełna jest bohemistów, albo przynajmniej miłośników czeskiej literatury - tak po śmierci Wisławy Szymborskiej nagle można odnieść wrażenie, że wszyscy bohaterowie polskiej sceny politycznej przez ostatnie lata dzień w dzień przed zaśnięciem czytali wiersze noblistki i dumali nad jej życiorysem. No ale cóż - jest świętym prawem polityków wypowiadać się na każdy temat, bo w gruncie rzeczy ich praca polega głównie na mówieniu. Niech więc popisują się dziś swoją miłością do poezji - ale niech w tym pędzie do zabrania głosu w sprawie wielkiego człowieka, który opuścił nasz padół łez nie przekraczają granicy żenady!

Niestety w wypadku śmierci Szymborskiej taką granicę udało się przekroczyć kilku politykom lewicy. Na miejscu trzecim w kategorii "ludzie, którzy powinni milczeć na temat śmierci Szymborskiej" znalazł się były lider SLD Grzegorz Napieralski. Polityk ów uznał wiersze Szymborskiej za utwory zawierające... "dużą dawkę pozytywizmu". Szymborska zapewne nie posiadałaby się ze zdziwienia, że oto znalazła się w jednym szeregu z Marią Konopnicką i Elizą Orzeszkową. Napieralski próbował się wprawdzie tłumaczyć, że chodziło mu o połączenie słów "pozytyw" i "optymizm", ale my zaczynamy rozumieć dlaczego po sromotnie przegranych przez SLD wyborach Aleksander Kwaśniewski radził, by Napieralski uzupełnił braki w lekturze. Na początek warto byłoby przekartkować słownik i licealne podręczniki do języka polskiego. Powodzenia panie Grzegorzu!

Na miejscu drugim widzimy Łukasza Naczasa - człowieka, który dotąd kojarzył nam się tylko z żenującym klipem wyborczym, z którego mogliśmy się dowiedzieć m.in. że kandydat na posła jest "przez kobiety uwielbiany" (bo, jak wiadomo, najważniejszym atrybutem każdego posła jest powodzenie u płci pięknej). Teraz natomiast Naczas będzie nam się kojarzył jeszcze z tym, że postanowił "podpiąć się" pod śmierć noblistki wyjątkowo mocno, przekonując iż poetka była "kuzynką jego babci". To być może nawet prawda - biorąc pod uwagę, że wszyscy wywodzimy się od Adama i Ewy, to wszyscy jesteśmy po trosze swoimi kuzynami, ale - panie Łukaszu - czy nie wystarczyłoby się podpiąć pod Szymborską tak jak wszyscy, czyli przekonując, że jej wiersze kierowały pana życiem od kołyski? Byłoby nieco mniej obciachu.

I wreszcie miejsce pierwsze - to należy się bezapelacyjnie (fanfary) Wandzie Nowickiej, która podzieliła się z internautami swoimi refleksjami po śmierci noblistki na Twitterze pisząc: "Coraz mniej wielkich ludzi - najpierw Havel, teraz Wisłocka". To już tak się trzeba było spieszyć z zabraniem głosu, że nawet nazwiska nieboszczki nie było czasu sprawdzić? Michalina Wisłocka faktycznie nie żyje - ale autorka "Sztuki Kochania" odeszła od nas już siedem lat temu, na długo przed Havlem i Szymborską. I jako żywo - Wisłocka to nie ta sama osoba co Szymborska pani wicemarszałek Nowacka. To znaczy Nowicka - ale sama pani rozumie, piszę w pośpiechu.

Wisława Szymborska miała w sobie dużo dystansu do swojej poezji i do siebie samej. Jestem pewien, że potrafiłaby skomentować w dowcipny sposób każdy z tych "występów" naszych politycznych gwiazdek. Będzie nam pani bardzo brakowało, pani Wisławo. Już nam pani brakuje.  

Wisława Szymborska nie żyje - czytaj więcej na Wprost.pl:

Wisława Szymborska nie żyje. "Umarła spokojnie, we śnie"

Pogrzeb Szymborskiej 9 lutego. Spocznie na Cmenatrzu Rakowickim

Wisłocka, pozytywizm, kuzynka mojej babci - wpadki polityków po śmierci Szymborskiej

Szymborska zdobyła Nobla dzięki wdziękowi i ironii

Szymborską oklaskiwano jak gwiazdę rocka

Amerykańska prasa o Szymborskiej: jej poezja była intymna i prosta

Szymborska - popularna w Polsce, mało znana za granicą

"Szymborska w każdym tekście pukała do drzwi śmierci"

Tusk: Szymborska nie czekała na honory

"Pani Wisława umarła najlepiej jak mogła"

Sikorski: śmierć Szymborskiej to niepowetowana strata

"Odeszła wspaniała poetka i dzielny człowiek"

Zdrojewski: Wisława Szymborska łączyła w sobie skrajności

"Szymborską zachwycały pociągi i Andrzej Gołota"

Szymborska o Noblu: o Boże, dlaczego właśnie ja...

"Szymborska była zjawiskiem. Migotliwym i serdecznym"

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...