Walka o tron biskupa Kijowa
Dążą do tego duchowni, którzy wbrew 76-letniemu, choremu Włodzimierzowi opowiadają się za zwiększeniem jedności ich Kościoła z Moskwą - uważają ukraińscy eksperci.- Wydarzenia te oznaczają, że władzę w Ukraińskim Kościele Prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego przejmują przedstawiciele tzw. Świata Rosyjskiego. Odsunięcie Włodzimierza od władzy jest całkiem możliwe - powiedział Taras Antoszewski, redaktor naczelny portalu religijnego "Risu.org.ua".
W poniedziałek zbuntowani przeciwko Włodzimierzowi biskupi usunęli z synodu arcybiskupa perejasławskiego Ołeksandra Drabynko, rzecznika prasowego i najbliższego współpracownika chorego metropolity.
Drabynko został także pozbawiony kontroli nad portalem internetowym Kościoła, w którym pojawiały się potępiające buntowników publikacje. To właśnie Drabynko opublikował wcześniej list Włodzimierza z zakazem zwoływania soboru.
- Jest to walka o tron biskupa Kijowa. Wszystko wskazuje na to, że Włodzimierz pozostał sam na sam wobec zwolenników Świata Rosyjskiego - skomentował Antoszewski.Kościół prawosławny na Ukrainie jest podzielony ze względów historycznych. Największy pod względem liczby parafii jest Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, uznający zwierzchność Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Zwierzchność Moskwy odrzucają: Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego i Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny, jednak nie są one uznawane za kanoniczne przez Kościoły prawosławne w świecie.
eb, pap