Van Rompuy wciąż będzie szefem Rady Europejskiej

Dodano:
Herman Van Rompuy (fot. EPA/JULIEN WARNAND/PAP)
Przywódcy państw UE zatwierdzili Hermana Van Rompuya na drugą 2,5-letnią kadencję szefa Rady Europejskiej. Belg został też wybrany na przewodniczącego szczytów euro.
"Z przyjemnością akceptuję drugi mandat. To przywilej służyć Europie w takich krytycznych czasach, a także duża odpowiedzialność. Dziękuję członkom Rady Europejskiej za zaproszenie do kierowania także szczytami euro, które przyjmuję" - napisał na Twitterze Van Rompuy, były premier Belgii. Nikt nie zgłosił innego kandydata.

"Walet Merkozy'ego"

Media krytykowały Van Rompuya, że był tylko "waletem Merkozy'ego", czyli duetu kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego.

Minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz oświadczył, że obecne władze Polski poparły Van Rompuya, bo to "dojrzały i żarliwy Europejczyk", który "rozumie polskie argumenty i dba o jedność UE". - Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z nim. Uważamy, że swoją funkcję realizuje skutecznie; rozumiał nasze argumenty i często o nie też zabiegał - stwierdził Dowgielewicz.

Prezydencje znaczą niewiele

Kadencja przewodniczącego Rady Europejskiej, stanowiska utworzonego przez Traktat z Lizbony, trwa dwa i pół roku, z możliwością przedłużenia. Pierwszy przewodniczący - Van Rompuy - objął tę funkcję 1 stycznia 2010 roku, kadencja kończy się więc w czerwcu. Wcześniej funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej, a więc przywódcy kierującego szczytami szefów państw i rządów UE, pełnili premierzy (lub prezydenci) państw sprawujących półroczną rotacyjna prezydencję w Radzie UE.

Herman Van Rompuy został też przewodniczącym szczytów przywódców strefy euro. Funkcję tę przewiduje nowy traktat fiskalny. Zgodnie z nim, kadencja szefa Rady Europejskiej i szczytów euro mają się pokrywać w czasie, choć funkcji tych nie musi pełnić ta sama osoba.

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...