Serbia wspomina premiera, którego zastrzelił snajper

Dodano:
Zorana Djindjić (fot. World Economic Forum/Wikipedia)
Około 20 tys. ludzi przemaszerowało przez centrum Belgradu, oddając hołd pamięci Zorana Djindjicia, prozachodniego premiera zabitego w marcu 2003 roku przed siedzibą rządu przez snajpera.
Uczestnicy marszu, którzy zebrali się na apel opozycyjnej Liberalnej Partii Demokratycznej (LDP) kierowanej przez Czedomira Jovanovicia, bliskiego współpracownika Djindjicia, złożyli kwiaty w  miejscu, gdzie 12 marca 2003 roku zginął ówczesny premier. - Waga idei wyznawanych przez Zorana Djindjicia nie zmniejszyła się mimo upływu lat. Ten marsz jest oznaką poszanowania i świadectwem woli wykonania pracy, którą rozpoczął i za którą zapłacił życiem -  podkreślił Jovanović.

W związku z zamachem na Djindjicia serbski wymiar sprawiedliwości skazał na kary po 40 lat więzienia byłego dowódcę jednostki specjalnej serbskiego MSW, tzw. Czerwonych Beretów, Milorada "Legiję" Ulemka i jego zastępcę Zvezdana Jovanovicia. Ulemek został uznany za mózg akcji, a  Jovanović był bezpośrednim wykonawcą zabójstwa. W listopadzie 2009 roku Sąd Najwyższy odrzucił ich apelacje od otrzymanych wyroków.

Djindjić był przywódcą demokratycznej koalicji, która w październiku 2000 roku obaliła prezydenta Slobodana Miloszevicia. Zorganizowane wówczas przez opozycję masowe protesty doprowadziły od objęcia urzędu szefa państwa przez Vojislava Kosztunicę.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...