Justyna Kowalczyk potrzebuje Marit Bjoergen
Polka wciąż ma teoretyczne szanse na czwartą z rzędu Kryształową Kulę. By ją zdobyć, Kowalczyk musi wygrać i liczyć, że liderka PŚ Marit Bjoergen przybiegnie na metę za co najmniej 13 zawodniczkami.
Nawet najzagorzalsi kibice Justyny wiedzą, że szanse na taki scenariusz są minimalne. Złorzeczą pod nosem, że gdyby nie ta przeklęta Bjoergen, Kowalczyk przeszłaby do historii - w tej konkurencji żadna kobieta nie zdobyła dotąd czterech Kryształowych Kul z rzędu.
Jednak kibice powinni być wdzięczni losowi, że szczyt formy obu narciarek przypadł na te same lata. Bez Bjoergen Kowalczyk wygrywałaby wszystko jak leci. Gdyby nie Polka, Norweżka zdominowałaby dyscyplinę na lata. Zwycięstwa samotnej dominatorki przyjmowane byłyby ze wzruszeniem ramion - wygrała, bo nie miała z kim przegrać.
Dopiero na tle świetnej Marit Bjoergen widać klasę Justyny Kowalczyk. I odwrotnie.
Justyna Kowalczyk kończy sezon - czytaj więcej na Wprost.plJustyna Kowalczyk rusza w bój ostatni
Justyna Kowalczyk najlepsza na 10 km
Marit Bjoergen: dziś Justyna była szybsza. Jutro będę walczyć z całych sił
Kowalczyk: przed startem poszłam na zakupy. Kupowałam pamiątki
Wierietielny: gdy Kowalczyk haruje, inne polskie zawodniczki wyperfumowane bawią się laptopami