Katarzyna W. oskarżona o fałszowanie dowodów w sprawie Madzi

Dodano:
Katarzyna W. (fot. PAP/Andrzej Grygiel)
Dwa kolejne zarzuty – dotyczące zawiadomienia organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie oraz dotyczące tworzenia fałszywych dowodów postawiła katowicka prokuratura Katarzynie W., matce półrocznej Magdy.

O przedstawieniu kobiecie zarzutów powiadomiła w komunikacie rzeczniczka prokuratury. Katarzyna W. już wcześniej była podejrzana o  nieumyślne spowodowania śmierci dziecka. "Podejrzana usłyszała zarzut zawiadomienia organów ścigania o  niepopełnionym przestępstwie dotyczącym uprowadzenia dziecka. Drugi zarzut dotyczy podejmowania zabiegów i tworzenia fałszywych dowodów w  celu skierowania postępowania karnego przeciwko osobie, która rzekomo miała brać udział w uprowadzeniu dziewczynki" - głosi komunikat prokuratury. Zasłaniając się dobrem postępowania śledczy nie ujawniają, czy i  jakiej treści wyjaśnienia złożyła Katarzyna W. Sama podejrzana też nie  chciała zabierać głosu w tej sprawie. Za zarzucone jej przestępstwa może grozić kara do dwóch lat więzienia.

Zaginięcie Magdy zgłoszono 24 stycznia - ze strony Katarzyny W. padła wówczas sugestia, że dziewczynka została uprowadzona. Półtora tygodnia później okazało się, że porwania nie było –  matka Magdy wyjaśniła, że dziecko zmarło wskutek nieszczęśliwego wypadku, a ona w panice i ze strachu ukryła jego ciało. Potem wskazała policji miejsce jego ukrycia. Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazywały, że  dziewczynka zmarła po uderzeniu w tył głowy – według Katarzyny W., uderzyła o próg w mieszkaniu. Kobieta została aresztowana pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, za co grozi do 5 lat więzienia. O zwolnieniu jej z  aresztu 15 lutego zdecydował Sąd Okręgowy w Katowicach, uwzględniając zażalenie obrońcy w tej sprawie.

Tydzień temu, relacjonując dalszy przebieg śledztwa, prokuratora poinformowała, że nadal analizuje hipotezę dotyczącą udziału osób trzecich w całej sprawie - co najmniej czyjąś pomoc w ukryciu ciała dziecka. Śledczy poinformowali także o badaniu przewodów kominowych w  mieszkaniu oraz zabezpieczeniu do badań komputerów rodziców i bliskich dziewczynki. Prokuratura dotąd nie skomentowała późniejszych doniesień i  spekulacji mediów, mogących świadczyć, że śmierć Magdy była wcześniej zaplanowana. Chodzi o nieoficjalne informacje, według których jeszcze przed zgłoszeniem zaginięcia Magdy z komputera jej rodziców sprawdzano w  internecie m.in. ile kosztuje dziecięca trumna, ile wynosi zasiłek pogrzebowy oraz jakie są objawy zatrucia tlenkiem węgla. Śledczy -  według mediów - mają być rzekomo w posiadaniu kartki, na której spisano powody, dla których warto pozbyć się dziecka. Tym sugestiom zdecydowanie zaprzeczyli rodzice Magdy.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...