Rosjanie chcą "dobrego pomnika" w miejscu katastrofy Tu-154M

Dodano:
W miejscu, w którym rozbił się prezydencki Tu-154M, ma 10 kwietnia 2013 roku stanąć pomnik (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)
Z uroczystości w Smoleńsku i Katyniu wróciła do Warszawy delegacja rządowa, w skład której wchodzili m.in. krewni ofiar katastrofy smoleńskiej i przedstawiciele rodzin katyńskich. W Smoleńsku delegacja wskazała lokalizację pomnika ku czci ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. Delegacji przewodniczył minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski. Pomnik ku czci ofiar smoleńskiej tragedii ma być odsłonięty w kolejną rocznicę katastrofy - 10 kwietnia 2013 roku.
Najważniejszymi elementami wizyty w Smoleńsku i Katyniu były: symboliczne ustanowienie miejsca w pobliżu lotniska w Smoleńsku, gdzie stanie pomnik ku czci ofiar katastrofy, upamiętnienie w Lesie Katyńskim obywateli polskich zamordowanych w 1940 r. przez NKWD, a także - otwarcie agencji konsularnej MSZ RP w Smoleńsku. - Mam nadzieję, że pomnik spełni wiązane z nim nadzieje - mówił minister Zdrojewski, wyrażając pragnienie, by forma monumentu nigdy nie  stała się przyczyną podziałów politycznych. Projekt pomnika, przedstawiony pod koniec marca, przedstawia długi czarny popękany mur o  żałobnym charakterze, na którym wyryte będą imiona i nazwiska wszystkich, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku.

Minister otrzymał również potwierdzenie lokalizacyjne pomnika i akceptację jego projektu, w rozmowie z ministrem kultury Rosji Aleksandrem Awdiejewem. Dalsze ustalenia ze stroną rosyjską zapadną jednak po powstaniu w Moskwie nowego rządu, wyznaczonego po wyborach. - To bardzo ważne, by na tym miejscu - miejscu strasznej tragedii pojawił się dobry pomnik - przekonywał zastępca gubernatora obwodu smoleńskiego Aleksiej Murygin. Obecny na uroczystościach w Smoleńsku przewodniczący Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu Rosji, Siergiej Naryszkin podkreślał z kolei, że w drugą rocznicę katastrofy "w ten smutny dzień, tak jak dwa lata temu, Rosjanie są razem z Polakami".

Po wizycie na miejscu katastrofy w Smoleńsku delegacja udała się do  Katynia, gdzie na Polskim Cmentarzu Wojennym odbyła się ekumeniczna msza święta. - Tak jak symbolem wymierzonych w Polskę zbrodni totalitaryzmu nazistowskiego pozostaje Auschwitz, tak symbolem zbrodni totalitaryzmu sowieckiego pozostaje Katyń - mówił podczas uroczystości sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert. Paweł Deresz, mąż posłanki Jolanty Szymanek-Deresz, przypomniał, że jego żona zginęła w katastrofie, gdy "leciała do Katynia, żeby pokłonić się nisko zamordowanym polskim oficerom". - Moją misją jest kontynuowanie tego. Dopóki mi sił i  zdrowia starczy, będę chciał tu przyjeżdżać, bowiem uważam, że jest to  miejsce, w którym powinniśmy się w ciszy, spokoju, kontemplacji spotykać - a nie na wiecach politycznych - przekonywał.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...