Kalifornia może znieść karę śmierci
W Kalifornii od czasu przywrócenia kary śmierci (1978 r.) stracono 13 osób. Od 2006 r. nie wykonano żadnego wyroku śmierci. Miejscowe media podkreślają, że znamienny jest fakt, iż zniesienie kary śmierci popiera Jeanne Woodford, była dyrektor więzienia San Quentin, gdzie znajduje się największy w Stanach Zjednoczonych oddział skazanych na ten rodzaj kary i oczekujących na wykonanie wyroku. - Nasz system (penitencjarny) jest nieskuteczny, drogi i zawsze niesie ze sobą poważne ryzyko popełnienia pomyłki - powiedziała Woodford, aktywna działaczka ruchu na rzecz zniesienia kary śmierci popieranego przez Amerykańską Unię Swobód Obywatelskich (ACLU).
Zdaniem Woodford i popierających ją osób, zniesienie kary śmierci przyniosłoby znaczne oszczędności, m. in. dzięki zmniejszeniu olbrzymich honorariów dla adwokatów zajmujących się tymi sprawami. Przeciwnicy kary śmierci argumentują, że zaoszczędzone pieniądze można by przeznaczyć na badanie nierozwiązanych dotychczas spraw kryminalnych.
Utrzymanie więźniów oczekujących na wykonanie wyroku śmierci kosztuje władze stanowe ok. 184 mln dolarów rocznie. Zwolennicy utrzymania kary śmierci również przyznają, że obecny system penitencjarny jest zbyt drogi i wymaga reform.
zew, PAP