Ktoś utrudnia śledztwo w sprawie Papały? Prokuratura sprawdza to od 4 lat

Dodano:
Zeznania osób przesłuchanych dotąd przez prokuraturę objęte są tajemniać (fot. PAP/Andrzej Rybczyński)
Łódzka prokuratura apelacyjna, która od czterech lat prowadzi śledztwo dotyczące utrudniania postępowania w sprawie zabójstwa byłego szefa policji gen. Marka Papały, przesłuchała dotąd policjantów i prokuratorów biorących wcześniej udział w śledztwie w sprawie zabójstwa generała. Ich zeznania są objęte tajemnicą.

Śledztwo w sprawie utrudniania postępowania prowadzone jest od 2008 r. i  dotyczy dwóch wątków - nieprzekazania policyjnej notatki z 1998 roku i  niepoinformowania prokuratorów "o pewnych czynnościach". Ten drugi wątek jest objęty klauzulą "tajne". Przesłuchano w nim policjantów i prokuratorów, którzy wcześniej zajmowali się tą sprawą -  powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury apelacyjnej Jarosław Szubert. Dodał, że ich zeznania są objęte tajemnicą.

Zaznaczył, że ze względu na utrudniony dostęp do policyjnych dokumentów badanie tego wątku trwa miesiącami. - Na wgląd do tych materiałów musimy za każdym razem uzyskać zgodę ministra spraw wewnętrznych, a to powoduje przedłużanie śledztwa - dodał. Jak powiedział Szubert, postępowanie w tej sprawie od 2009 roku jest prowadzone równolegle z głównym śledztwem dotyczącym zabójstwa Papały. 

Notatka z lat 90.

Postępowanie zaczęło się od sprawy notatki z lipca 1998 r., która wskazywała na gangstera Rafała K. jako na zabójcę Marka Papały. Nie  została ona przekazana warszawskim prokuratorom prowadzącym śledztwo bezpośrednio po sporządzeniu, tylko z sześcioletnim opóźnieniem -  dopiero w 2004 r. Na istnienie notatki naprowadzili prokuraturę śledczy z Austrii badający sprawę wiedeńskiego mafiosa Jeremiasza Barańskiego ps. Baranina (siedział w austriackim areszcie za zlecenie zabójstwa byłego ministra sportu Jacka Dębskiego - red.). Wtedy okazało się, że notatka jest w policyjnym Centralnym Biurze Śledczym.

W marcu 2010 roku łódzka prokuratura zwróciła się do austriackich organów ścigania o pomoc prawną w tej sprawie. Chodziło - jak informowali śledczy - o zweryfikowanie zdarzeń, które miały miejsce na  terenie Austrii i są związane z postępowaniem w sprawie Papały. W lipcu tego samego roku łódzcy prokuratorzy przesłuchali w Austrii świadka. Jego zeznania - zdaniem śledczych - wniosły wiele ważnego do śledztwa dotyczącego ukrycia policyjnej notatki.

Przełom w śledztwie w 2011 roku

Gen. Marek Papała, były komendant główny policji, został zastrzelony w  Warszawie 25 czerwca 1998 r. w samochodzie przed blokiem, w którym mieszkał. W toku śledztwa rozpatrywano 11 wersji. Sprawę prowadziła prokuratura apelacyjna w Warszawie. W końcu 2009 r. śledztwo przekazane zostało Prokuraturze Apelacyjnej w Łodzi. W tej sprawie powołano specjalny zespół prokuratorów. Również Komendant Główny Policji powołał nową, 7-osobową grupę śledczą, w skład której weszli funkcjonariusze biura kryminalnego, CBŚ i biura wywiadu kryminalnego KGP.

Przełom w postępowaniu nastąpił zimą 2011 roku. Ustalono wtedy mężczyznę, który mógł znać okoliczności zabójstwa Papały. Według nowych ustaleń do zabójstwa doszło w wyniku napadu rabunkowego z użyciem broni palnej. Sprawcy zmierzali ukraść samochód należący do Papały. Podczas napadu jeden z mężczyzn oddał śmiertelny strzał do b. komendanta policji.

W tej sprawie w miniony poniedziałek zatrzymano w sumie pięciu mężczyzn. Dwóch z nich Igor M. ps. Patyk (dawniej Igor Ł. - zmienił nazwisko) i Mariusz M. usłyszało zarzuty zabójstwa Marka Papały, które miało związek z usiłowaniem rozboju z bronią w ręku na jego osobie. Dwie kolejne osoby - bracia J. - usłyszeli zarzuty usiłowania napadu rabunkowego na Marku Papale. Piąta osoba, Tomasz W. - zarzuty związane z  przestępczością samochodową. Takie same zarzuty usłyszeli również czterej wymienieni wcześniej sprawcy. Wszyscy trafili na trzy miesiące do aresztu.

is, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...