Francja doczekała się lewicy w Pałacu Elizejskim
Dodano:
Po latach klęsk i rozbicia lewica powraca do władzy we Francji - podkreślają media nad Sekwaną w swoich pierwszych reakcjach na zwycięstwo Francois Hollande'a.
"Nadszedł wreszcie dzień lewicy" - tytułuje na swojej stronie "Liberation", sympatyzujący z Hollandem główny lewicowy dziennik we Francji. Gazeta przypomina, że wybory mają przełomowy charakter, gdyż od czasu nieżyjącego już prezydenta Francois Mitterranda - rządzącego od 1981 do 1995 roku - socjalista nie zasiadał w Pałacu Elizejskim.
Bliski w poglądach centrum tygodnik "L'Express" zauważa, że Francuzi wybrali "człowieka nowego", który nie ma żadnego doświadczenia na stanowiskach rządowych. Według gazety Hollande'a czeka od razu szczególnie ciężkie zadanie, gdyż obejmuje władzę w niezwykle trudnym dla swojego kraju i Europy okresie. "L'Express" podkreśla, że już w najbliższym dniach i tygodniach Hollande musi stawić czoła trzem wielkim konfrontacjom: z rynkami finansowymi, Niemcami - z powodu sporu o unijny pakt fiskalny - i z sojusznikami z NATO - z racji zapowiedzi socjalisty dotyczącej przyspieszonego wycofania wojsk francuskich z Afganistanu.PAP