GDDKiA chce zwolnienia osoby, która nie wpuściła karetkę na A2 bez biletu

Dodano:
Ratownicy wyłamali zabezpieczenia bramki przy wjeździe na autostradę A2, gdy nie doczekali się od obsługi podniesienia szlabanu (fot. PAP/Andrzej Grygiel)
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zażądała od firmy Kapsch, operatora systemu poboru opłat na A4, zwolnienia osoby, która nie podniosła szlabanu dla karetek wiozących rannych z wypadku. By wjechać na A4 ratownicy wyłamali bramkę.

Do incydentu doszło na węźle Przylesie, przy wjeździe na A4, w  nocy z 2 na 3 czerwca. Dwie karetki na sygnałach wiozły do Opola dwie poważnie ranne ofiary wypadku, w tym jedną po reanimacji. Ratownicy podjechali do bramek, nie pobrali biletu i na sygnale stali ok. 2-3 min, czekając, aż obsługa podniesie szlabany. Ostatecznie wyłamali zabezpieczenia i wjechali na A4. Tłumaczyli, że była to sytuacja zagrażająca życiu ciężko poszkodowanych ofiar.

Kapsch: ratownicy zachowali się całkowicie bezzasadnie

Firma Kapsch uznała jednak, że zachowanie ratowników było "całkowicie nieuzasadnione", bo powinni byli pobrać bezpłatny bilet i bramki otworzyłyby się wtedy same. 4 czerwca po południu GDDKiA zażądała od firmy Kapsch odsunięcia od pracy osoby odpowiedzialnej za nieotwarcie szlabanu dla  karetki w nocy z 2 na 3 czerwca.

Jak wyjaśnił rzecznik opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Michał Wandrasz, żądanie zwolnienia pracownika firmy Kapsch to konsekwencja tego, iż Generalna Dyrekcja zobowiązała Kapsch, by nigdy więcej sytuacje takie nie powtórzyły się na  autostradzie.

Ratownicy powinni byli pobrać bezpłatny bilet?

Według procedur zaproponowanych wcześniej przez Kapsch, służby ratownicze miały podjeżdżać do bramek i pobierać bezpłatny bilet, by  wjechać na autostradę. W razie korków miały korzystać z tzw. pasów serwisowych. Zdaniem służb ratowniczych pobieranie biletu opóźnia przejazd, co może zaważyć na bezpieczeństwie np. ofiar wypadków.

3 czerwca wieczorem Kapsch za pośrednictwem opolskiego oddziału GDDKiA dostarczyła służbom ratowniczym nadajniki viaAuto, dzięki którym można wjeżdżać na autostradę bez konieczności pobierania biletów. Nadajniki otwierające bramki pobrali policjanci i ratownicy medyczni, jednak ich przyjęcia odmówili strażacy. Ich zdaniem nadajniki te nie załatwiają problemu, ponieważ nie otwierają bramki na pasie serwisowym, którym w razie zatoru przy wjeździe na autostradę miałyby przejeżdżać służby ratownicze.

sjk, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...