Niesprawne podwozie. Polski samolot wojskowy musiał lądować awaryjnie

Dodano:
(fot. por. Adam Ginalski/Siły Powietrzne)
Szczęśliwie zakończyło się awaryjne lądowanie samolotu Orlik w Radomiu; samolot wylądował z częściowo wysuniętym podwoziem - poinformowały Siły Powietrzne. Incydent zbada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

- Podczas powrotu z lotu szkolnego na lotnisko w Radomiu załoga samolotu PZL-130 Orlik przy próbie wypuszczenia podwozia do lądowania stwierdziła, że nie wysunęła się prawa goleń podwozia głównego - powiedział rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych ppłk Artur Goławski.

Piloci zameldowali służbom naziemnym o sytuacji i wykonali czynności przewidziane w instrukcji techniki pilotowania. - Pomimo podjętych przez nich działań prawa goleń pozostała schowana - zaznaczył rzecznik.

Ppłk Goławski dodał, że pilot podjął decyzję o lądowaniu z wypuszczoną częścią podwozia. - Działania załogi i służb lotów były prawidłowe, manewr lądowania przebiegł bez następstw - zaznaczył. Po wylądowaniu dwuosobowa załoga - pilot oraz uczeń - opuścili maszynę.

- Samolot został zabezpieczony do dyspozycji Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego - powiedział rzecznik. Jak sprecyzował, lądowanie odbyło się około godz. 16.30.

PZL-130 Orlik to dwuosobowa maszyna rodzimej konstrukcji o napędzie śmigłowym, używana od lat 90. w polskim lotnictwie wojskowym do celów szkoleniowych. Na podwozie samolotu składa się koło przednie oraz dwa koła podwozia głównego.

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...