Eurodeputowany PiS bije na alarm: UE chce nam zabrać miliardy euro

Dodano:
Unijni płatnicy netto nie są skorzy do zbyt hojnego obdarowywania Polski - twierdzi Tomasz Poręba (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Wchodzimy właśnie w kluczową fazę negocjacji dotyczących perspektywy finansowej dla Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Nie jest ona korzystna dla Polski – pisze w „Naszym Dzienniku” Tomasz Poręba, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego.

Zamiast 80 mld euro możemy dostać 70 mld euro. Zdaniem posła Poręby wynika to z faktu, że państwa płatnicy netto, nazywający siebie „przyjaciółmi lepszego wydatkowania”, są zainteresowane daleko idącym ograniczeniem budżetu UE, czemu wielokrotnie dawali wyraz.

Polityk wskazuje na dziedziny, których ograniczenia budżetowe mogą dotknąć Polski. Jeżeli chodzi o politykę spójności, polegającą na dążeniu do likwidacji różnic w rozwoju między poszczególnymi regionami UE oraz do wyrównywania poziomu życia ich mieszkańców, przewidywana dla Polski dotacja jest niższa o ok. 35 mld euro od tej, jaką nasz kraj powinien uzyskać, gdyby stosować obowiązujący w upływającym okresie rozliczeniowym mechanizm kwalifikacji regionów europejskich do korzystania z funduszy polityki spójności.

Te niekorzystne tendencje możemy odwrócić albo przynajmniej powstrzymać tworząc „realny sojusz krajów zainteresowanych dużym budżetem, których głos będzie nie tylko słyszany, ale także brany pod uwagę” – czytamy w „Naszym Dzienniku”.

"Nasz Dziennik", arb
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...