Wybuchowe substancje w domu ofiar morderstwa?

Dodano:
Nad jeziorem Annecy zamordowano 4 osoby (fot. EPA/SALVATORE DI NOLFI /PAP)
- W angielskim Claygate ewakuowano budynki w pobliżu domu należącego do brytyjsko-irackiej rodziny zamordowanej w zeszłym tygodniu nad jeziorem Annecy we Francji. W domu znaleziono "potencjalnie wybuchowe substancje - podała agencja AFP.

Agencja powołuje się na źródło bliskie śledztwu, które nie wyjaśniło, o jakie substancje chodziło. Brytyjska policja od trzech dni przeszukuje dom rodziny al-Hilli w hrabstwie Surrey, ok. 40 km na południe od Londynu. 10 września na miejsce przyjechali saperzy. Policja otoczyła dom kordonem bezpieczeństwa i ewakuowała sąsiednie budynki.

Francuscy żandarmi przesłuchują brata ofiary

Według AFP po raz trzeci francuscy żandarmi z pomocą brytyjskiej policji przesłuchali w Wielkiej Brytanii brata zamordowanego mężczyzny, Zaida. Miejsce przesłuchania nie jest znane. Jak pisze AFP, śledczy chcą wyjaśnić szczegóły sporu finansowego między braćmi. Brytyjskie media twierdzą, że Zaid al-Hilli od ponad 10 lat pracuje w firmie Burhill Group Ltd, będącej właścicielem klubów golfowych i nieruchomości.

Francuski prokurator Eric Maillaud potwierdził, że starsza kobieta irackiego pochodzenia, która została zamordowana wraz z trzema innymi osobami, jest matką dwóch ocalałych z tragedii dziewczynek i mieszkała w Szwecji. - Potwierdziliśmy, że chodzi o babcię dzięki dowodom zebranym w Wielkiej Brytanii, głównie zeznaniom osób z otoczenia ofiar - powiedział Maillaud. Wyjaśnił, że analizy DNA zostaną przeprowadzone w późniejszym terminie.

Babcia, jej córka Iqbal al-Hilli, zięć Saad oraz rowerzysta, który najprawdopodobniej na miejscu zbrodni pojawił się przypadkiem, zostali zastrzeleni na leśnej drodze w pobliżu kempingu w Saint-Jorioz w południowo-wschodniej Francji, niedaleko granicy francusko-szwajcarskiej. 

Dziecko kluczowym świadkiem

Z tragedii, do której doszło 5 września, ocalały dwie dziewczynki. Siedmioletnia Zainab została ciężko ranna. Jej czteroletnia siostra Zeena nie doznała żadnych obrażeń. W niedzielę krewni zabrali ją do Anglii. Wcześniej Zeena została dwukrotnie przesłuchana. Mówiła śledczym, że nie znała dobrze starszej kobiety, która znajdowała się wraz z jej rodzicami i siostrą w samochodzie. Według prokuratora można to wyjaśnić faktem, że czterolatka niezbyt często widywała babcię.

Prokurator ma nadzieję, że siedmioletnia Zainab zostanie przesłuchana w najbliższych dniach, jak tylko zgodę na to wydadzą lekarze. W niedzielę została wybudzona ze śpiączki farmakologicznej w szpitalu w Tuluzie. Wciąż przyjmuje środki uspokajające - powiedział Maillaud. Śledczy uznają Zainab za kluczowego świadka wydarzeń sprzed niespełna tygodnia. Jako jedyna mogła widzieć sprawcę lub sprawców morderstwa.

ja, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...