Poseł PO: Schetyna chce zmusić Tuska do rezygnacji

Dodano:
Poseł PO Jacek Żalek (fot. Jacek Herok / Newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
- Poseł Żalek może być tylko jedną z ofiar pełzającej rewolucji, której przewodzi Grzegorz Schetyna. Schetyna gra na siebie. To gra na zmuszenie Tuska do rezygnacji z kierowania PO. Schetyna chce zjednać sobie Leszka Millera i SLD, a w końcu doprowadzić do koalicji z nim - powiedział poseł PO Jacek Żalek w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
- Śpię spokojnie - powiedział w "Rz" Żalek, pytany o swoje aktualne relacje z szefem klubu PO Rafałem Grupiński. Grupiński oświadczył, iż Żalek łamie zasady lojalności wobec koleżanek i kolegów z klubu. Żalek odpowiedział, że na pewno nie łamie zasad przez "niekrycie się ze swoimi poglądami". - Nie można nikomu czynić zarzutu z tego, że jego przekonania nie odzwierciedlają poglądów wszystkich członków Klubu PO - powiedział Żalek.

"Przyjaźń ze Schetyną ogranicza mu zdolność wykorzystywania zalet intelektu"

- Cenię Grupińskiego za jego wielką erudycję, ale coraz częściej mam wrażenie, że jego przyjaźń z Grzegorzem Schetyną ogranicza mu zdolność wykorzystywania własnych zalet intelektu - stwierdził poseł dodając, że "może to rodzić podejrzenie o przedkładanie sympatii koleżeńskich nad służenie interesom całego klubu". Żalek ocenił, że zarzut o jego nielojalności jest dziwny, bo niepoparty argumentami.

"To ingerencja posunięta za daleko"

Jacek Żalek - konserwatysta opowiadający się m.in. za zakazem aborcji - postuluje, by w sprawach takich jak in vitro posłowie mogli decydować zgodnie ze swoim sumieniem, a nie dyscypliną partyjną. Jego zdaniem, Platforma "zawdzięcza swój obywatelski charakter" różnorodności poglądów posłów tworzących klub PO. Żalek zapowiedział, że poprze projekt Solidarnej Polski ws. aborcji. - Próbę siłowego dyscyplinowania za rzekomą nielojalność uważam za ingerencję posuniętą za daleko. Odbieram te słowa jako komunikat do grupy posłów konserwatywnych - powiedział Żalek, odnosząc się m.in. do słów Grupińskiego, który ocenił, że Żalek przekroczył zasady pracy w klubie.

"Pełzająca rewolucja" w PO

Na stwierdzenie, że prezentuje się jako ofiara opresji władz klubu, Żalek powiedział: "Opresja to za duże słowo. To jest pewna gra polityczna". Czy wymierzona w niego? - Absolutnie nie. Poseł Żalek może być tylko jedną z ofiar pełzającej rewolucji, której przewodzi Grzegorz Schetyna. On szuka swojego miejsca w PO - powiedział o sobie polityk. Wyznał, że miejsce, które ma w PO go "uwiera".

"Schetyna chce zmienić przywództwo w PO"

Zdaniem Żalka, środowisko skupione wokół Schetyny zmierza do tego, by zmienić przywództwo w PO, a ostatecznym celem byłego marszałka Sejmu jest szef PO Donald Tusk.  - Strategia polega na dokonaniu zmiany oblicza PO z partii konserwatywno-liberalnej w ugrupowanie centrolewicowe - stwierdził Żalek. Jego zdaniem, Tusk jest gwarantem różnorodności i pluralizmu w PO i koncentruje się na tym, co łączy członków PO, a Schetyna koncentruje się na tym, co ich dzieli.

"Schetyna gra na zmuszenie Tuska do rezygnacji"

Poseł powiedział też, że wszystkie inicjatywy Schetyny zmierzają do wywołania napięć wewnątrz klubu PO, co powoduje osłabienie Platformy, co z kolei osłabi przywództwo partii. - Schetyna chce wykorzystać następujący mechanizm: skutki kryzysu gospodarczego mogą osłabić notowania PO, w partii pojawi się jakaś grupa niezadowolonych i wtedy będzie można podjąć próbę zmiany kierownictwa - stwierdził Żalek w "Rz". Ocenił, że Schetyna "nie działa jako zamachowiec", a raczej jako ktoś, kto chce doprowadzić do sytuacji, by Donald Tusk był postrzegany jako ten, który nie radzi sobie z przywództwem w partii. - To gra na zmuszenie Tuska do rezygnacji z kierowania PO - powiedział Żalek.

"Schetyna gra na siebie"

Poseł stwierdził też, że Grzegorz Schetyna "gra na siebie" i "nie szykuje stanowiska" ani Jarosławowi Gowinowi, ani Ewie Kopacz. - Dlatego najpierw Kopacz, gdy została marszałkiem, była brutalnie atakowana przez jego środowisko. A teraz atakowany jest Gowin. Konserwatyści są atakowani tylko po to, aby zaszkodzić Tuskowi - powiedział Żalek.

Dodał, że były szef MSWiA szuka konfrontacji.  - Chcąc zagospodarować lewą flankę, uwiarygadnia się, atakuje Gowina i konserwatystów. Przy okazji chce przejąć wyborców i część posłów słabnącego Ruchu Palikota. A dalej zjednać sobie Leszka Millera i SLD, a w końcu doprowadzić do koalicji z nim - powiedział Jacek Żalek.

zew, "Rzeczpospolita"
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...