Lekarze wystawiali "lewe" papiery. ZUS stracił kilkaset tysięcy

Dodano:
Na kary więzienia w zawieszeniu oraz grzywny skazał lubelski sąd 13 lekarzy rożnych specjalności, którzy za łapówki wystawiali fikcyjne zaświadczenia nt. stanu zdrowia różnych osób (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Na kary więzienia w zawieszeniu oraz grzywny skazał lubelski sąd 13 lekarzy rożnych specjalności, którzy za łapówki wystawiali fikcyjne zaświadczenia nt. stanu zdrowia różnych osób. Dokumenty te posłużyły potem wyłudzaniu rent z ZUS.

Lekarze przyznali się do winy i wystąpili z wnioskami o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzania procesu. Wyrok zapadł w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód. Sąd skazał 13 lekarzy na kary więzienia od 1 roku do 1,5 roku, a wykonanie tych kar warunkowo zawiesił na okres od dwóch do pięciu lat. Lekarze mają też zapłacić grzywny w wysokości od 600 zł do 6 tys. zł.

- Zgromadzony materiał dowodowy przesądził o uznaniu tych osób za winnych. Wymiary kary są adekwatne do stopnia zawinienia i do kwot uzyskanych przez nich korzyści majątkowych - powiedział w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Marcin Mietlicki.

Lekarze wystawiali "lewe" dokumenty

Skazani lekarze w zamian za łapówki – od kilkudziesięciu do kilkuset zł - wystawiali dokumenty poświadczające nieprawdę, a dotyczące leczenia różnych osób. Były to m.in. zaświadczenia o badaniach, których faktycznie nie przeprowadzono, zaświadczenia o przebiegu leczenia oraz stanie zdrowia pacjenta. W wielu przypadkach lekarz nawet nie widział pacjenta, a osoba, której wystawiał zaświadczenie, nie była pacjentem przychodni, w której pracował. Uzyskana w ten sposób dokumentacja była przedstawiana w ZUS i na jej podstawie osoby te otrzymywały nienależne renty. Do przestępstw dochodziło w latach 1997-2005. Straty ZUS z tytułu wyłudzonych rent szacowane są na kilkaset tysięcy zł.

Wyrok dotyczy większej sprawy wyłudzeń rent z lubelskiego ZUS i KRUS, w której o korupcję oskarżono w sumie 21 lekarzy, a 58 innych osób o wyłudzenie rent lub pośrednictwo w ich wyłudzaniu. Proces osób oskarżonych o wyłudzenia toczy się przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Sprawy pozostałych ośmiu lekarzy zostały wyłączone do odrębnego postępowania.

Procederem kierowała zorganizowana grupa przestępcza?

Całym procederem – według śledczych – kierowały cztery osoby, które tworzyły zorganizowaną grupę przestępczą, zajmującą się bezprawnym uzyskiwaniem z lubelskiego ZUS i KRUS nienależnych świadczeń rentowych. Do grupy tej należały m.in. lekarka Elżbieta B. oraz była pracownica ZUS i KRUS, emerytka, Jadwiga G.

Według ustaleń prokuratury członkowie grupy powoływali się na wpływy i znajomości w ZUS i KRUS. Osobom zainteresowanym uzyskaniem renty dostarczali potwierdzające nieprawdę dokumenty medyczne dotyczące stanu zdrowia, aby na ich podstawie można było uzyskać świadczenie. Za takie „załatwienie renty” brali łapówki - od 3 do 7 tys. zł. Część z tych kwot była przeznaczana na łapówki dla lekarzy za wystawianie fałszywej dokumentacji medycznej.

Proceder - według śledczych - był prowadzony na szeroką skalę, świadczy o tym prowadzony przez oskarżonych skorowidz, w którym w porządku alfabetycznym spisane były nazwiska osób korzystających z nielegalnych świadczeń rentowych.

Wśród 54 oskarżonych o wyłudzenia rent, są głównie osoby, które utraciły pracę, a nie miały możliwości podjęcia nowej i szukały źródła dochodu. Są to też przedsiębiorcy, którzy chcieli uzyskać status rencisty , aby uniknąć płacenia składek ZUS, oraz osoby, które pracowały za granicą, ale chciały zachować w kraju prawo do ubezpieczenia emerytalnego i zdrowotnego. Poszczególne kwoty wyłudzonych rent wahają się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. 33 osoby poddały się karze bez przeprowadzania procesu.

ja, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...