Co się dzieje ze "znikającymi" Syryjczykami?

Dodano:
Obywatele Syrii masowo znikają (fot.Elisabeth Arrot)
Od marca 2011 roku w Syrii "zniknęło", według różnych źródeł, od 28 000 do 80 000 obywateli tego kraju - informuje brytyjski dziennik "The Guardian". Ludzie ci zostali "uprowadzeni przez siły rządowe, często prosto z ulicy". Według grup monitorujących przestrzeganie praw człowieka zaginione osoby zostały zabite lub są torturowane w aresztach.
W ciągu ostatnich 19 miesięcy, od marca 2011 roku, kiedy to w Syrii wybuchły pokojowe protesty, które następnie przerodziły się w powstanie przeciwko władzy Baszara al-Asada, obywatele Syrii są porywani i nielegalnie przetrzymywani przez wspierające reżim siły bezpieczeństwa. Pozasądowe egzekucje oraz tortury są stosowane na masową skalę - wynika z doniesień organizacji broniących praw człowieka.

Rodziny osób, które zniknęły, nie są w stanie dotrzeć do żadnych informacji dotyczących losu ich bliskich. Według doniesień brytyjskiego dziennika wielu spośród zaginionych zostało zabitych, ale część z pewnością jest przetrzymywana w nielegalnych ośrodkach zatrzymania, gdzie są brutalnie torturowani. Większość spośród osób, które zniknęły, nie było członkami Wolnej Armii Syrii walczącej z wojskami wiernymi Asadowi - byli to głównie cywile lub osoby biorące udział w pokojowych demonstracjach.

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) podało ponadto, że syryjska wojna domowa spowodowała ucieczkę ponad 380 000 obywateli tego kraju. Do końca roku liczba ta ma wzrosnąć do ok. 710 000. Dotychczas największą liczbę uchodźców odnotowano w Syrii - ponad 100 000. We wrześniu ponad 50 000 Syryjczyków przybyło do Egiptu - ich liczbę w tym kraju biuro UNHCR szacuje na ponad 150 000.

theguardian.co.uk, washingtonpost.com, ml  
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...