Biskup usłyszał zarzut kierowania pod wpływem alkoholu
Dodano:
Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Piotr J. usłyszał zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Grozi za to do dwóch lat więzienia - podała stołeczna policja.
Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej wydał oświadczenie w związku z wypadkiem jakiemu uległ 20 października. Media podały, że samochód biskupa uderzył w latarnię, a siedzący za kierownicą duchowny miał we krwi ponad 2,5 promila alkoholu. "Nigdy nie powinienem kierować samochodem pod wpływem alkoholu" - pisze bp J., który następnie "przeprasza wszystkich tych, których zgorszył swoim czynem".
Według podkom. Agnieszka Hamelusz, oficer prasowej śródmiejskiej komendy biskup będzie mógł dobrowolnie poddać się karze. Jeśli nie zgodzi się na to sprawa trafi do sądu.
Biskup jako sprawca kolizji zostanie ukarany mandatem. - Za kierowanie pod wpływem alkoholu, kodeks karny przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. W takich przypadkach sąd orzeka również odebranie prawa jazdy - tłumaczy Hamelusz.
ja, TVN Warszawa, TOK FM
Według podkom. Agnieszka Hamelusz, oficer prasowej śródmiejskiej komendy biskup będzie mógł dobrowolnie poddać się karze. Jeśli nie zgodzi się na to sprawa trafi do sądu.
Biskup jako sprawca kolizji zostanie ukarany mandatem. - Za kierowanie pod wpływem alkoholu, kodeks karny przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. W takich przypadkach sąd orzeka również odebranie prawa jazdy - tłumaczy Hamelusz.
ja, TVN Warszawa, TOK FM