Ucieczka do Watykanu?

Dodano:
Arcybiskup Bostonu kardynał Bernard Law, jedna z głównych postaci skandali seksualnych w USA, wyjechał do Rzymu. Miejscowa społeczność domagała się jego ustąpienia.
"Mogę potwierdzić, że kardynał jest w Rzymie" - oświadczyła rzeczniczka Donna Morrissey w niedzielę późnym wieczorem. Nie  chciała udzielić informacji ani co do powodów wyjazdu, ani terminu ewentualnego powrotu.

Fakt przybycia kardynała potwierdził w poniedziałek rzecznik Stolicy Apostolskiej, Joaquin Navarro Valls. "Mogę potwierdzić obecność kardynała Bernarda Lawa w Rzymie. Kardynał przyleciał, aby poinformować Stolicę Apostolską o różnych aspektach sytuacji w swej archidiecezji w Bostonie".

Według amerykańskiej telewizji, Law przybył do Watykanu, aby  poradzić się papieża, jak ma postępować w sytuacji, gdy przeciwko jego archidiecezji skierowano już około 450 pozwów w związku ze  szkodami moralnymi, jakie spowodowały nadużycia seksualne księży.

Finansiści kościelni doradzają kardynałowi ogłoszenie niewypłacalności archidiecezji, co pozwoliłoby jej odroczyć na  wiele lat wypłaty ewentualnie zasądzonych odszkodowań i uniknąć bankructwa.

Jak wynika z licznych doniesień agencji i poniedziałkowej prasy amerykańskiej, problemy sądowe i finansowe mogą nie być jedynym powodem nagłego wyjazdu kardynała Lawa z Bostonu.

W niedzielę miał on celebrować mszę świętą w katedrze bostońskiej. Przed katedrą zgromadziło się około 400 osób, które głośno domagały się dymisji kardynała z powodu tolerowania przez niego przypadków nadużyć seksualnych ze strony księży. Protestujący twierdzili, że arcybiskup ograniczał się do przenoszenia księży oskarżonych o takie występki do innych parafii.

Odejścia kardynała chcą nie tylko świeccy diecezjanie. Grupa księży zebrała dotąd 50 podpisów duchownych pod listem domagającym się dymisji kardynała Lawa. em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...