Mrówka zaatakuje słonia?

Dodano:
Korea Północna może uprzedzić amerykański atak po wojnie z Irakiem i zaatakować pierwsza - cytuje brytyjski dziennik "Guardian" urzędnika północnokoreańskiego MSZ.
"Stany Zjednoczone mówią, że po Iraku, my będziemy następni -  powiedział w środę Ri Piong Gap, zastępca dyrektora w  północnokoreańskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. - Ale my mamy własne kontrposunięcia. Ataki wyprzedzające nie są wyłącznym prawem USA" - oświadczył Ri.

Jego wypowiedź to o znacznie dalej posunięta groźba wobec USA od podawanych dotąd przez media północnokoreańskie.

"Obecną sytuację można nazwać poważniejszą niż w 1993 roku. Wszystko jest możliwe" - mówił Ri, cytowany przez korespondenta "Guardiana", jednego z kilku brytyjskich dziennikarzy wpuszczonych w tym miesiącu do Korei Północnej. Nawiązuje on do sytuacji sprzed 10 lat, kiedy to o mało nie doszło do wojny między Waszyngtonem a Phenianem.

Tymczasem oficjalny dziennik północnokoreański "Rodong Sinmun" ostrzegł w czwartek, że wyprzedzający atak USA przeciw Korei Północnej może spowodować "wojnę na pełną skalę" na Półwyspie Koreańskim.

Władze amerykańskie obawiają się, że Phenian już w tej chwili może posiadać w swoich arsenałach kilka bomb atomowych. Może też, w związku ze złamaniem porozumienia z 1994 r. i zapowiedzią uruchomienia programu jądrowego, zacząć ich produkcję. Waszyngton szacuje, że Korea Płn. jest zdolna wkrótce produkować ok. 50 bomb rocznie.

em, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...