Dorn: Tusk jest packą, nie wiadomo kto jest muchą
Dodano:
- W Platformie wiadomo kto jest packą, jeszcze nie wiadomo kto będzie muchą. Packą tradycyjnie jest Donald Tusk. (…) Istotą problemów Platformy i koalicji jest to, że w sytuacjach trudnych premier się gubi. To jest kapitan otwartych oceanów i pomyślnych wiatrów. Kiedy wiatry są trudne, kiedy pojawiają się mielizny, to się gubi – ocenił sytuację w PO w "Śniadaniu z Trójką” Ludwik Dorn z Solidarnej Polski.
Politycy zaproszeni do audycji komentowali sytuację wewnętrzną w PO. Podczas spotkania zarządu partii 23 maja zdecydowano o przyspieszeniu Konwencji Krajowej na której ma zostać przyjęty nowy statut, a także o wcześniejszych wyborach przewodniczącego. Konwencja PO odbędzie się w ten sam dzień, co zjazd PiS, 29 czerwca.
Jerzy Wenderlich z SLD powiedział, że decyzja o przyspieszenie jest dobra, a sama PO wyciagnęła wnioski z doświadczeń innych partii rządzących w przeszłości Polską. - O ile Platforma rzeczywiście ma wewnętrzne problemy, ale jednocześnie nie dzieje się to kosztem czasu, który powinna poświęcić na bieżące doglądanie państwa, to niech się tam dzieją różne rzeczy. Ale gdyby to się miało przedłużać, to rzeczywiście ten czas będzie absorbowany partyjnie, a państwo będzie na tym cierpieć. Im szybciej, to się zakończy, tym lepiej - podkreślił.
Także Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota powołał się na przykład Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który stracił władzę w 2005 roku. - To jest dokładnie analogiczna sytuacja, wtedy również SLD się wydawało, że wiecznie będzie rządzić krajem, ale pewna suma błędów, która została popełniona doprowadziła do tego, że władze przejęła skrajna prawica. W przypadku Platformy może być podobnie – ocenił Rozenek.
Polskie Radio Program Trzeci, ml
Jerzy Wenderlich z SLD powiedział, że decyzja o przyspieszenie jest dobra, a sama PO wyciagnęła wnioski z doświadczeń innych partii rządzących w przeszłości Polską. - O ile Platforma rzeczywiście ma wewnętrzne problemy, ale jednocześnie nie dzieje się to kosztem czasu, który powinna poświęcić na bieżące doglądanie państwa, to niech się tam dzieją różne rzeczy. Ale gdyby to się miało przedłużać, to rzeczywiście ten czas będzie absorbowany partyjnie, a państwo będzie na tym cierpieć. Im szybciej, to się zakończy, tym lepiej - podkreślił.
Także Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota powołał się na przykład Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który stracił władzę w 2005 roku. - To jest dokładnie analogiczna sytuacja, wtedy również SLD się wydawało, że wiecznie będzie rządzić krajem, ale pewna suma błędów, która została popełniona doprowadziła do tego, że władze przejęła skrajna prawica. W przypadku Platformy może być podobnie – ocenił Rozenek.
Polskie Radio Program Trzeci, ml