Masakra w Bagdadzie
Pod szpitalem Nur, dokąd przewieziono wielu rannych i zabitych - pisze korespondent Reutera z Bagdadu - tłoczy się olbrzymi tłum. Ludzie poszukują swych bliskich. Co chwilę wychodzą z budynku szpitala całe rodziny, niosąc trumny ze zwłokami bliskich.
Wśród ruin i spalonych samochodów na bazarze Naser trwa poszukiwanie dalszych ofiar bombardowania.
Było to już drugie trafienie rakiet w bazar w Bagdadzie. Dwa dni temu pociski zabiły 15 osób. Pentagon twierdzi, że były to rakiety irackie, które pomyliły cel (więcej tutaj).
Jak podkreśla Reuter, piątek był w Bagdadzie dniem najcięższych bombardowań od początku trwającej 9 dni wojny. Władze irackie nie podały jednak dotąd łącznej liczby cywilnych ofiar piątkowych bombardowań wśród ludności stolicy.
sg, pap