Koziej: Więzienie CIA? Poczekajmy na stanowisko władz USA

Dodano:
Stanisław Koziej (fot. Wprost) Źródło: Wprost
- To jest trudna sprawa. Współpraca służb specjalnych jest codziennością, wszystkie służby współpracują, zwłaszcza w tak ważnej sprawie jak walka z terroryzmem. To nie ma nic sensacyjnego w tym, że polskie służby współpracowały z amerykańskimi, naszym ważnym sojusznikiem - powiedział na antenie radiowej Jedynki szef BBN i doradca prezydenta, gen. Stanisław Koziej.
"Washington Post" napisał, że Polska w zamian za 15 mln dolarów zgodziła się, by USA stworzyły w 2002 r. w Starych Kiejkutach tajne więzienie CIA. Pieniądze mieli przekazać polskiemu wywiadowi urzędnicy CIA. Zostały one przesłane pocztą dyplomatyczną do Niemiec a następnie przewiezione w bagażniku w dwóch dużych kartonach do Polski.

- Najdziwniej wyglądają te kartonowe pudła. Nie wiem, dlaczego służby miałyby się wymieniać w taki sposób. Może mają jakieś bardziej eleganckie pojemniki na te pieniądze? - zastanawiał się Koziej. Podkreślił jednak, że trzeba pamiętać, iż są to tylko przecieki. - Poczekajmy na oficjalne stanowisko władz USA - dodał .

W ocenie gen. Kozieja przyjmowanie od służb USA pieniędzy jest naganne.

- Nie można stwierdzić, czy takie więzienie było, dopóki prokuratura nie zakończy śledztwa - zaznaczył Koziej. Podkreślił, że istotą sprawy jest, czy w domniemanym więzieniu CIA dochodziło do łamania praw człowieka.  Dodał, że całą sprawą powinna zajmować się  Komisja Służb Specjalnych.

ja, Polskie Radio Program Pierwszy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...