Ofiary komunizmu chowano na Wyścigach? IPN zbada teren
Dodano:
IPN zajmie się w tym roku zbadaniem dwóch miejsc w Warszawie, w którym po wojnie chowane były ciała zamordowanych więźniów. Według szacunków prof. Krzysztofa Szwagrzyka, łącznie w kilkunastu miejscach stolicy może spoczywać do 1 tys. ofiar.
Ekshumacje na Łączce, części Powązek, trwają od lipca 2012 r. Na okres zimy prace zostały wstrzymane, ale zostaną wznowione wiosną. Następnie zostaną zbadane dwa nowe tereny. - Planujemy przeprowadzenie prac na terenie cmentarza przy Wałbrzyskiej – podaje Szwagrzyk. Według niego, mogli być tu zakopywani pomordowani w więzieniu przy Rakowieckiej czy w innych więzieniach, również po drugiej stronie Wisły.
Drugim miejscem, wartym przeszukania, jest teren wyścigów konnych na Służewcu. - Z posiadanych informacji wynika, że w latach 1945–48 mogły się w tym miejscu odbywać pochówki – mówi Szwagrzyk. Nie wiadomo jednak, czy chodzi o miejsca na samym torze, czy w okolicy.
"Rzeczpospolita" podała w poniedziałek, że w piątek w Belwederze ujawnione zostaną nazwiska kolejnych zidentyfikowanych ofiar stalinowskich represji.
Dzięki naukowcom z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmu szczątki można identyfikować w laboratoriach. . Dotychczas historykom IPN i genetykom PBGOT udało się ustalić nazwiska 16 ofiar.
DK, TVN24
Drugim miejscem, wartym przeszukania, jest teren wyścigów konnych na Służewcu. - Z posiadanych informacji wynika, że w latach 1945–48 mogły się w tym miejscu odbywać pochówki – mówi Szwagrzyk. Nie wiadomo jednak, czy chodzi o miejsca na samym torze, czy w okolicy.
"Rzeczpospolita" podała w poniedziałek, że w piątek w Belwederze ujawnione zostaną nazwiska kolejnych zidentyfikowanych ofiar stalinowskich represji.
Dzięki naukowcom z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmu szczątki można identyfikować w laboratoriach. . Dotychczas historykom IPN i genetykom PBGOT udało się ustalić nazwiska 16 ofiar.
DK, TVN24